Zobacz też: Prawdziwy smak miasta. Święto Chleba znów przyciągnęło tysiące mieszkańców
W niedzielę, 6 września, Jedlińsk stał się miejscem gminnego święta plonów. Uroczystości rozpoczęły się w południe od mszy świętej dziękczynnej w kościele. Po nabożeństwie uczestnicy przeszli w barwnym korowodzie dożynkowym na teren Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ul. Warszawskiej 2a. To właśnie tam odbyła się główna część obchodów. Święto Plonów było okazją do podziękowania za tegoroczne zbiory oraz za pracę rolników. Nie zabrakło tradycyjnych elementów ceremoniału dożynkowego, a także prezentacji dorobku poszczególnych sołectw.
- To były dla nich ciężkie żniwa. Mieliśmy przymrozki, była susza. To jest niekiedy praca siedem dni w tygodniu. Są rolnicy, którzy trzymają też zwierzęta. Nie mogą sobie pozwolić na dłuższe wakacje, długie urlopy. To bardzo, bardzo ciężka praca, także ze względu na czynniki niezależne od nich, które wskazałem, czyli warunki atmosferyczne - skomentował Kamil Dziewierz, wójt gminy Jedlińsk.
Nieodłącznym elementem Święta Plonów w Jedlińsku jest Turniej Sołectw, który przyniósł ogromne emocje. - Emocje są co roku i nie inaczej było podczas tegorocznego turnieju. Nagradzaliśmy także najlepsze stoiska przygotowane przez mieszkańców gminy Jedlińsk. Kultywujemy naszą tradycję, naszą polskość i za to jestem bardzo wdzięczny, bo przygotowanie tego wszystkiego, co tutaj jest, to zawsze niesie za sobą masę wyrzeczeń - przyznał wójt Jedlińska.
Po części poświęconej tradycji i rywalizacji przyszedł czas na muzykę. Na scenie zaprezentowali się artyści i zespoły związane z gminą. Publiczność mogła również wysłuchać występu biesiadnego Sylwestra Malczewskiego, Marcina Kądrowskiego i Rafała Mizerskiego.
Wieczorem przyszedł czas na koncerty zaproszonych gwiazd. O godz. 19 na scenie wystąpił zespół Loka, a półtorej godziny później publiczność bawiła się przy muzyce Mezo.
Zobacz też:


Napisz komentarz
Komentarze