Już pierwsza akcja meczu mogła przynieść niespodziankę. Po szybkiej kontrze Proch stworzył sobie dogodną okazję, ale strzał gospodarzy zatrzymał się na słupku. W 10. minucie spotkania kontuzji doznał Roman Mykytyn. Środkowy obrońca Broni musiał opuścić boisko z powodu urazu kolana. Na razie nie wiadomo, jak poważny jest problem – więcej będzie wiadomo po szczegółowych badaniach. Przed przerwą Broń częściej utrzymywała się przy piłce i prowadziła grę, jednak nie przełożyło się to na dużą liczbę dogodnych sytuacji bramkowych. Po zmianie stron radomianie zaczęli stwarzać ich więcej, ale gospodarze skutecznie bronili dostępu do własnej bramki.
Decydujący moment nastąpił w 72. minucie. Po pechowym zagraniu jednego z defensorów Prochu do własnego bramkarza piłka znalazła się w siatce. W dalszej części meczu z dystansu próbował Adam Imiela, a Maciej Radaszkiewicz w końcówce trafił w poprzeczkę.
Za tydzień Broń rozegra ostatni sparing przed startem sezonu. Jej rywalem będzie czwartoligowy Spartakus Daleszyce, a spotkanie odbędzie się na boisku Królewskich w Jedlni.
Proch Pionki – Broń Radom 0:1 (0:0)
Bramka: samobójcza w 72 minucie
Broń: Kuc – Giovani, Mykytyn, Mytsyk, Dąbrowski, Imiela, Cieloch, Nowocin, Radaszkiewicz, Rowda, Dziubiński oraz Górski, Klimer, Krajewski, trzech zawodników testowanych.

Napisz komentarz
Komentarze