Zobacz też: Po wypadku został przetransportowany śmigłowcem na Józefów. Historia mrozi krew w żyłach
Czepkowanie to tradycja, której początki sięgają drugiej dekady ubiegłego wieku. W istocie jest to uroczyste ślubowanie i symboliczne przyjęcie absolwentów studiów pielęgniarskich I stopnia do zawodu. Czepek jest w tym przypadku oznaką profesjonalizmu i gotowości do niesienia pomocy.
- Ta uroczystość jest bardzo ważna, ona wieńczy tę pracę. To jest taki punkt kulminacyjny. Każda pielęgniarka, która zaczyna ten zawód, musi mieć czepkowanie - skomentował dr hab. n. med. Ryszard Tomasiuk, dziekan Wydziału Nauk Medycznych i Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Radomskiego.
W czwartkowe popołudnie czepkowania dostąpiło ponad 60 absolwentów pielęgniarstwa na Uniwersytecie Radomskim. W tej grupie znalazło się trzech mężczyzn. Wszyscy złożyli także przysięgę, deklarując sprawowanie profesjonalnej i troskliwej opieki nad pacjentami.
- Jestem jako rektor naprawdę dumny z tych dziewczyn i chłopaków, którzy to pielęgniarstwo zakończyli. Znakomicie, dyplomy uznania, otrzymali nagrody. Uważam, że to jest przyszłość. Szczególnie, biorąc pod uwagę tendencje demograficzne w Polsce i w Europie. Będą potrzebni lekarze, pielęgniarki i to pielęgniarki bardzo dobrze wykwalifikowane. Myślę, że kształcimy na bardzo wysokim poziomie jako jedyny radomski ośrodek kształcenia pielęgniarek - stwierdził prof. Sławomir Bukowski, rektor Uniwersytetu Radomskiego.
Zobacz też:
Absolwentom w uroczystości towarzyszyli także ich najbliżsi. Nie zabrakło wzruszeń i wspólnego pamiątkowego zdjęcia. - To niezwykle podniosły moment, też bardzo symboliczny, bo otwiera przed absolwentami drogę do jednego z najbardziej odpowiedzialnych i potrzebnych we współczesnym świecie zawodu. Wymaga dużej empatii, ale też takiego poczucia, że warto być przy drugim człowieku w chwilach bólu, cierpienia, w chwilach trudnych, w chwilach niepokoju - przyznał wicewojewoda mazowiecki Patryk Fajdek.
Najnowszego raport Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych wskazuje, że obecnie w Polsce na tysiąc mieszkańców przypada blisko sześć pielęgniarek, podczas gdy średnia dla państw OECD przekracza jedenaście. Według danych Barometru Zawodów w 2026 roku deficyt pielęgniarek występuje już niemal w trzystu powiatach. Pozytywna informacja jest jednak taka, że chętnych nie brakuje, o czym świadczy chociażby zainteresowanie studiami pielęgniarskimi na Uniwersytecie Radomskim.
- W tym roku na przykład będziemy musieli robić konkurs świadectw. Dotychczas każdy, kto składał, dostawał się na te studia. W tym roku mamy ponad 350 chętnych na 130 miejsc - przekazał nam dr Tomasiuk.
Od nadchodzącego roku akademickiego Uniwersytet Radomski uruchamia także studia niestacjonarne II stopnia na kierunku pielęgniarstwo.
Zobacz też:

Napisz komentarz
Komentarze