Zobacz też: Akcent porwał widzów podczas Dni Ziemi Skaryszewskiej
Od godziny szesnastej na OSiR-ze przy ulicy Warszawskiej nie brakowało atrakcji. Najmłodsi zaprezentowali swoje umiejętności artystyczne, a na scenie wystąpiły zespoły ludowe z całej okolicy, między innymi Wólczanki, Ludwiczanki i Czerwona Jarzębina. Nie zabrakło też konkursów na najpiękniejszy wianek sobótkowy i najlepszą potrawę tradycyjną.
- Jeżeli chodzi o Noc Świętojańską, Sobótkę, to ona już jest bardzo mocno zakorzeniona w tradycję i kulturę naszej gminy. Co roku zawsze obchodzimy to wydarzenie. W szczególnym sposób podziękowania należą się Gminnemu Centrum Kultury i Kultury Fizycznej w Jedlińsku, pani dyrektor i wszystkich pracowników, ale również wszystkich kół gospodyń, które biorą udział w tym wydarzeniu - powiedział Kamil Dziewierz, wójt gminy Jedlińsk.
Kulminacyjnym punktem wieczoru był korowód z wiankami nad rzekę Radomkę. Następnie rozpalono tradycyjne ognisko sobótkowe. Ten pradawny zwyczaj przyciągnął tłumy. Dla wielu mieszkańców to właśnie ten moment jest sercem całej Sobótki.
- Stowarzyszenia bardzo mocno się zaangażowały, ale również nasze ludowe kapele, są tradycyjne dechy przed sceną, także tańczymy i polkę, i oberka. Ludzie przyjeżdżają do nas także z Radomia - dodał wójt.
Wieczór zakończył się zabawą taneczną z Zespołem Szał. Noc Świętojańska w Jedlińsku udowodniła, że lokalna tradycja ma się dobrze i że warto ją pielęgnować wspólnie, całą gminą.
Zobacz też:

Napisz komentarz
Komentarze