Sprawa rozpoczęła się od zawiadomienia złożonego przez posła Konrada Frysztaka, który zarzucał parlamentarzyście Prawa i Sprawiedliwości, że w latach 2018-2021 miał on blokować dofinansowanie dla radomskiego „RADPEC-u”, wywierać naciski na urzędników Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a także przekraczać uprawnienia poselskie i działać na szkodę mieszkańców Radomia.
Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj:
Podstawą wszczęcia śledztwa w niniejszej sprawie było zawiadomienie posła Konrada Frysztaka, skierowane do Prokuratury Krajowej, który wskazał na potrzebę zbadania możliwości popełnienia przestępstwa z art. 231 § 1 k.k. przez posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Marka Suskiego, który zgodnie z opublikowanymi materiałami prasowymi miał blokować działania związane z udzieleniem Radomskiemu Przedsiębiorstwu Energetyki Cieplnej ,,RADPEC” S.A. dofinansowania przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Powyższe wynikać miało z oświadczeń Tomasza J. oskarżonego przed Sądem Okręgowym w Warszawie w sprawie o czyn z art. 230 § 1 kk
- informuję prok. Aneta Góźdź, rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Radomiu.
W toku śledztwa prokurator zgromadził dokumentację dotyczącą procedowania kierowanych przez „RADPEC” do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, pięciu wniosków o dofinansowanie inwestycji modernizacyjnych. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez radomską prokuraturę w sprawie przesłuchano szereg świadków.
Przesłuchani w charakterze świadków pracownicy NFOŚiGW zgodnie zeznali, że w procesie oceny wniosków, złożonych przez ,,RADPEC” nie wywierano na nich jakichkolwiek nacisków.
W ocenie prokuratora, zgromadzony materiał dowodowy nie potwierdził okoliczności, dotyczących udziału posła Marka Suskiego w blokowaniu przyznania dofinansowania dla ,,RADPEC-u”. Śledztwo zostało umorzone, a zdaniem prokuratora stwierdzono, że brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego, którego miał się dopuścić parlamentarzysta PiS.
Były to poważne oskarżenia, wielokrotnie powtarzane podczas konferencji prasowych i w mediach. W mojej ocenie świadomie uderzały w moje dobre imię. Prokuratura przeanalizowała zgromadzony materiał dowodowy i nie znalazła podstaw do postawienia mi jakiegokolwiek zarzutu. Nie znalazła, bo znaleźć nie mogła. Nigdy nie blokowałem jakichkolwiek działań Radpecu. Śledztwo zostało umorzone. Wspólnie z prawnikami przeanalizuję, czy w stosunku do posła PO nie podjąć kroków prawnych. Kłamstwo powinno mieć swoje konsekwencje
- podkreśla poseł Marek Suski.
Prokuratura Okręgowa w Radomiu poinformowała, że wobec braku danych, które miałyby uzasadniać podejrzenie o popełnienie przestępstwa śledztwo zostało umorzone. Decyzja ta nie jest prawomocna.
Zobaczcie również:

Napisz komentarz
Komentarze