- To był cel rozłożony na lata. Budowaliśmy to od zera i teraz mamy powody do radości - podkreśla Piotr Włoskiewicz, prezes APR-u. - Trudno mi teraz opisać emocje. Myślałem, że będzie więcej euforii, ale znam siebie, to wszystko zostaje gdzieś w środku i pewnie dopiero w domu przyjdzie moment, żeby to w pełni przeżyć.
Radomianki w sezonie 2025/26 Ligi Centralnej Kobiet zanotowały 18 zwycięstw i poniosły tylko dwie porażki - z Suzuki Koroną Handball Kielce i z MTS-em Żory - tą drugą po rzutach karnych.
- Jeśli chodzi o ten sezon, to od początku wygrywaliśmy, ale długo nie byliśmy liderem, bo Żory miały przewagę i więcej rozegranych meczów, bo u nas były przekładane terminy spotkań. Kluczowe było zwycięstwo właśnie tam, ono pozwoliło nam podejść spokojniej do kolejnych spotkań i dzisiaj w starciu ze Startem Pietrowice Wielkie, szczególnie w drugiej połowie, zamknąć sprawę awansu - zaznacza Włoskiewicz.
Zarząd klubu już pracuje nad drużyną na nową kampanię, już na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w kraju. - Nie planujemy dużej rewolucji w składzie. Bywały sezony, kiedy zmieniało się osiem czy dziewięć zawodniczek, teraz będą to raczej mniejsze, ale konkretne ruchy. Wiele z tych dziewczyn widzimy w Superlidze i chcemy dać im szansę - wyjaśnia prezes klubu.
Z jakimi celami APR wchodzi do elity? - Nie wchodzimy tam po to, żeby do samego końca walczyć o utrzymanie. Mamy swój model działania po awansach: pierwszy sezon to stabilizacja i spokojne utrzymanie, drugi to rozwój sportowy i organizacyjny, a trzeci to walka o konkretne cele. Ten schemat się sprawdzał i chcemy go powtórzyć także w Superlidze - wyjaśnia Włoskiewicz.














Napisz komentarz
Komentarze