Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
czwartek, 29 stycznia 2026 19:00
Reklama

Radomiak gotowy na nowy start - trener Goncalo Feio chwali mentalność drużyny przed startem rundy wiosennej

Zimowe przygotowania Radomiaka przebiegały częściowo w Polsce, w wymagających warunkach pogodowych, a częściowo w Portugalii, gdzie zespół korzystał z optymalnych warunków do treningu. Trener Goncalo Feio przed rozpoczęciem rundy wiosennej chwali mentalność drużyny i jej zaangażowani ligowy w 2026 roku - z Arką Gdynia.
Radomiak gotowy na nowy start - trener Goncalo Feio chwali mentalność drużyny przed startem rundy wiosennej

Autor: cozadzien.pl / Aleksandra Podlaska

O przygotowaniach w zimowym okresie przygotowawczym:

Przede wszystkim muszę wyróżnić etos pracy, jaki ta drużyna pokazała w okresie przygotowawczym. Jestem z tych trenerów, którzy wierzą, że piłka nożna zaczyna się i kończy na piłkarzach. Cała reszta ludzi i procesów jest po to, by im pomóc funkcjonować lepiej. Nastawienie zespołu do pracy i do rozwoju w ostatnich tygodniach było naprawdę bardzo dobre. Chęć, by rosnąć jako drużyna i jako indywidualności, była widoczna każdego dnia. To, co chcieliśmy wzmocnić pod względem pracy treningowej, zostało wykonane. To, co chcieliśmy wdrożyć w kontekście nowych rozwiązań, również udało się wprowadzić. Z perspektywy szkoleniowej oceniam ten okres pozytywnie. Oczywiście zawsze można zrobić coś lepiej, ale najważniejsze jest to, że drużyna bardzo dobrze zareagowała na wymagania. Jako trener mogę być zadowolony przede wszystkim z jakości pracy zawodników i z ich podejścia do codziennego treningu.

O zaledwie jednym wzmocnieniu zimą:

Pierwszym krokiem do budowania lepszej drużyny jest rozwijanie zawodników i ich zatrzymanie. W sposób, w jaki pracujemy, każdy piłkarz powinien codziennie stawać się lepszy. Jeśli zawodnicy rozwijają się indywidualnie, to automatycznie rośnie też drużyna. Stabilizacja często jest pierwszym wzmocnieniem zespołu. Do tego doszedł Luquinhas. Jego aklimatyzacja przebiega dokładnie tak, jak się spodziewaliśmy. Zna kraj, ligę, a do tego trafił do bardzo dobrej, zgranej grupy ludzi, która przyjęła go bardzo otwarcie. To kolejny piłkarz, który daje nam jakość i jest kolejną opcję dla mnie jako trenera.

O Luquinhasie:

Luquinhas to piłkarz, który bardzo dobrze pasuje do naszego systemu. Gramy w sposób oparty na rotacjach i zajmowaniu przestrzeni, a nie sztywnym przypisaniu do pozycji. Luki potrafi funkcjonować w wielu strefach boiska. Jest bardzo dobry w dryblingu, gra blisko piłki, wygrywa dużo pojedynków i napędza grę zespołu. Ma też dobre rozumienie gry kombinacyjnej. W poprzednim sezonie znacząco poprawił swoje liczby, głównie dzięki lepszej obecności w polu karnym i decyzjom w fazie finalizacji. Bez piłki pracuje dla drużyny i pasuje do etosu, który chcemy budować. Przyszedł, by dodać jakości zespołowi, który już ją miał, i jest kolejną ważną opcją.

O zimie, mrozie i treningach w Polsce na sztucznej nawierzchni:

Skupiamy się po prostu na pracy. Omawiamy rzeczy na odprawach, analizujemy wideo, potem wychodzimy na boisko i realizujemy trening. Oczywiście pogoda bywa przeszkodą, ale życie też jest pełne przeszkód. Mentalność tej drużyny jest na tyle dobra, że wszystkie trudności, z którymi się mierzyliśmy, zostały dobrze przepracowane. Przygotujemy się do meczu i jutro chcemy pokazać się przed naszymi kibicami. Nie szukaliśmy wymówek. Każdy, od sztabu po zawodników, wykonał to, co należało. Jestem dumny z zespołu, głównie ze względu na mentalność. Jeśli chodzi o sztuczną nawierzchnię, miało to wpływ na objętość treningów. Na naturalnym boisku moglibyśmy pracować trochę więcej, ale musieliśmy ograniczyć obciążenia ze względu na specyfikę tej murawy i jej wpływ na organizm zawodników. W lidze nie gramy na sztucznej nawierzchni, więc była to forma adaptacji do warunków. Najbardziej negatywnym momentem tego okresu była kontuzja Mikołaja Molendowskiego. Poza tym zespół jest zdrowy i dobrze przygotowany. Jako trener odpowiadam za przygotowanie drużyny do meczu, nie za terminarz. Jeśli jednak gra przy bardzo niskich temperaturach jest zagrożeniem dla zdrowia zawodników, decyzje muszą być odpowiedzialne. Z drugiej strony wszyscy chcemy, by Ekstraklasa była ligą atrakcyjną i docenianą, ale warunki atmosferyczne mają wpływ na jakość boiska, a ta na jakość gry. To trzeba brać pod uwagę przy ocenie meczów. My natomiast nie zrezygnujemy ze swojej tożsamości. Wiemy, jak chcemy grać i chcemy, by kibice widzieli, że to jest Radomiak.

O kibicach gości, którzy wracają na stadion przy Struga po kilku latach przerwy:

Piłka nożna jest lepsza, kiedy stadiony są pełne. Żeby mecz się odbył, muszą być dwie drużyny, a najlepiej, gdy na trybunach też są kibice obu zespołów.

O Arce Gdynia, czyli najbliższym rywalu:

Po przerwie zimowe liga zaczyna się od nowa. Trzeba zapomnieć o tym, co było wcześniej. Pierwszy mecz po przerwie zawsze jest niewiadomą. Arka to zespół intensywny, grający wysokim pressingiem, agresywnie i bardzo zdyscyplinowanie. Wiemy, że przyjadą z dużą determinacją, żeby u nas zapunktować. Na początku rundy ogromne znaczenie ma mentalność, szczególnie w takich warunkach. Gramy u siebie i mamy odpowiedzialność za ten mecz. Chcemy dobrze zaprezentować się przed własną publicznością. Wierzę, że im lepiej będziemy realizować nasz plan i nasz styl gry, tym bliżej będziemy zwycięstwa. Jeśli pokażemy większą jakość i skuteczność niż rywal, to wierzę, że jesteśmy w stanie wygrać z trudnym przeciwnikiem.

Mam duże zaufanie do drużyny i do wykonanej pracy, ale zdaję sobie sprawę, że to nowy początek. Wszystkie wcześniejsze dynamiki zostały wyzerowane. Była przerwa, obóz, sparingi i teraz wszystko buduje się od nowa. To sprawia, że liga jest nieprzewidywalna. Wiemy jedno: każdy może wygrać z każdym, na każdym boisku. Dlatego w każdej akcji trzeba być gotowym na bardzo wysoki poziom rywalizacji.

O pracy nad defensywą:

Pracę nad obroną podzieliłbym na trzy elementy. Pierwszy to zmiany koncepcyjne w naszym sposobie bronienia, które zaczęliśmy wprowadzać już pod koniec rundy jesiennej i teraz mogliśmy je dopracować. Drugi element to zmiany strukturalne, które mają nam pomóc lepiej kontrolować przestrzenie, z których wcześniej traciliśmy bramki lub dopuszczaliśmy rywali do sytuacji. Trzeci to rozwój indywidualny zawodników: czytanie gry, ustawienie względem piłki, rozumienie intencji rywala i ich blokowanie. Chcemy nie tylko bronić lepiej, ale też bronić mniej. Jesienią Radomiak zbyt często musiał bronić głęboko we własnym polu karnym, a to zawsze zwiększa ryzyko straty gola. Dlatego dużo pracy poświęciliśmy temu, by nie dopuszczać piłki do strefy finalizacji rywala.

Początek meczu Radomiak Radom - Arka Gdynia w piątek, 30 stycznia o godz. 20.30 na stadionie przy ul. Struga 63 w Radomiu. 

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama