
Uczestniczki Azja Express musiały pożegnać się z designerskimi ciuszkami, koronkową bielizną i makijażem. Oczywiście wszystkie twierdzą, że najważniejsze to wcale nie wygląd zewnętrzny… ale i tak na galę promującą program przyszły „odwalone”.
Szczególnie na retrospekcje i wyznania zebrało się Agnieszce Włodarczyk – aktorce i celebrytce, którą ja na zawsze zapamiętam z roli siostry posterunkowego Cezarego Cezary.
„Przez wiele lat grubą warstwą makijażu zakrywałam to, kim jestem. Zawładnęła mną paranoja, bo inaczej tego nazwać nie można, bycia idealną. Na domiar złego dałam się złapać w kleszcze solarium. Efekt wszyscy doskonale pamiętają. Pamiętam też ja i do dziś śmieję się w głos, oglądając swoje zdjęcia sprzed lat i przypominając sobie opinię jednej z dziennikarek, która uznała, że zamiast podkładu używam nutelli.
Taka byłam, ale już nie jestem. O tym, jak wygląda prawdziwe, a nie narysowane, oblicze "pań z telewizji" przekonacie się niebawem, oglądając program "Azja Express". Będziecie mogli zobaczyć mnie i inne uczestniczki z "nagimi twarzami". Dla widza, przyzwyczajonego do wyprasowanych, podrasowanych i wygładzonych kobiet, będzie to szok i gwarantowany upadek z kanapy.”













