Czasami, kiedy wstajesz rano, po prostu wiesz, że ten dzień będzie… i właśnie taki był dla jednego z atletów, którzy podeszli do rundy kwalifikacyjnej.
Hiroki Ogita z Japonii, startował w dyscyplinie skoku o tyczce. Runda kwalifikacyjna na Olimpiadzie w Rio de Janeiro poszła by mu zapewne doskonale, gdyby tylko nie „mały” problem. Wyobraźcie sobie jednak scenerię. Sobota. Sędziowie na swoich miejscach, a przed wami już tylko tyczka, materace i wysokość do pokonania. Bierzecie rozbieg, tyczka zablokowana, a wy szybujecie do góry, mijacie poprzeczkę i… zahaczacie o nią swoim przyrodzeniem. Paniom nieco ciężej się do owej wizualizacji odnieść, jednak z pewnością mogą chociaż nieco wizualizować sobie ten problem w głowie. Jak bardzo biedny był Hiroki… sprawdźcie sami.
Na pocieszenie, Hiroki zajął 21. miejsce na Olimpiadzie, a niefortunna poprzeczka wisiała na wysokości 5.3 metra. Nie wiem czy dałbym radę pokonać choćby metr, ale to już inna sprawa.
">" />














