Euro to dobra okazja by zaistnieć nie tylko w świecie mody, ale także w hermetycznym światku celebrytów. Zastanówmy się – czy jest prostszy sposób niż zaświecić „kawałkiem ciała” przed milionową publiką na stadionach i przed telewizorami? No raczej nie.
Rafał Maślak, mister Polski, a także 4. wicemister International, postanowił zabrać głos w sprawie „Euro Celebrytek”. Jak wszyscy doskonale wiemy ostatnią gwiazdką została Natalia Siwiec, która podczas meczu piłkarskiego pozowała do obiektywów z trybun. W jej ślady poszła kolejna kobieta, jednak sposób w jaki pozowała… nie przypadł chyba nikomu do gustu.
„Zawsze sam walczyłem z hejtem i poddawaniu kogokolwiek ocenie. Jednak po tych zdjęciach mogę powiedzieć otwarcie, że to nie jest moja Miss Euro i nie moja estetyka. Można być ubranym seksownie, ale nie wulgarnie i wyzywająco. Te zdjęcia obiegną cały świat, na których Polka pozwala bawić się suwakiem od spodni jakiemuś facetowi. Zestawieniu barw narodowych z taką tandetą - mówię NIE!
Oglądałem galerie z trybun Euro pięknych dziewczyn z Włoch, Hiszpanii, Chorwacji i na takie rzeczy sobie nie pozwalały. Później się dziwić, że Polki mają tak słabą reputację na świecie. Kiedy mój następca Rafał Jonkisz po powrocie z Barcelony relacjonuje, co powiedzieli mu młodzi Hiszpanie na imprezie na plaży. Dziewczyny z Polski jak przyjeżdżają na wakacje na ich wyspy i co tam robią, jest poniżej wszelkiej krytyki. Ręce opadają, a na koniec takie zdjęcia i taka "Miss Euro". To nie jest dobry wizerunek Polski w świecie. Mam nadzieję, że nasza, wspólnie wybrana Miss Euro będzie miała więcej klasy."

















