
Shoppingowym miastem Rodowicz zwykle bywał Londyn. Uwielbiała te leniwe popołudnia spędzone na przymierzaniu kolejnych kreacji, kiedy obsługa obskakiwała ją z szampanem i truskawkami. Tym razem jak wspomniałem wybrała się w zupełnie przeciwnym kierunku.
„Dubaj to super miejsce, dobre hotele, restauracje i shopping. Muszę skoczyć do centrum handlowego.”
A skoro już Dubaj, no to także najwyższy budynek na świecie Burdż Chalifa, czyli 163 piętra, ponad chmury.
„Maryla bała się, bo nie lubi takich ekstremalnych wyzwań, ale dała się namówić Jędrkowi.”
Długo się nie nacieszyła, bo w połowie drogi światło zgasło, a winda… stanęła.
„A Jędrek zaczął żartować, że zaraz zostanie odcięty dopływ tlenu . Maryla mało nie zemdlała. Dziś nie chce już wracać do tamtego wydarzenia. Trochę wstydzi się mówić o panice, która ją ogarnęła.”













