
„Na śniadanie pyszna jajecznica, do tego ciepła bułeczka. Potem jakieś babeczki, jagnięcina” - tak wyglądał zwykły dzień na planie programu.
Po serialu aktor musiał pójść na „agresywną” dietę, czyli Dukana. Znana i popularna metoda szybkiego chudnięcia jest opatrzona wielkim napisem ostrzegawczym – po skończonej diecie, efekt jojo. Tak naprawdę Szyc schudł dopiero przed nagraniami do „Nigdy już tu nie powrócę”. Wtedy pod opieką trenera personalnego z porządnie rozpisaną dietą, stracił 10 kilogramów... aż do zakończenia zdjęć. Powrót do wagi choć mniej drastyczny niż przy własnych programach żywienia i tak go dopadł, a zaniepokojona stanem zdrowia narzeczona Justyna Jager-Nagłowska, zaproponowała mu dietę pudełkową.
„Aktor jest w trakcie popularnej wśród gwiazd diety cateringowej. Oznacza to, że nie musi zastanawiać się nad układaniem jadłospisu i tracić czasu na gotowanie. Posiłki na cały dzień są mu dostarczane w specjalnych pudełkach. Cena diety, na którą zdecydował się Szyc, to około 1500 złotych miesięcznie. Wygląda więc na to, że słynne maratony aktora po warszawskich barach są już przeszłością.” - czytamy w Fakcie.













