Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
czwartek, 15 stycznia 2026 03:29
Reklama

Po 16 latach w śpiączce może się obudzić?

O historii Ewy Błaszczyk, aktorki, piosenkarki, a także założycielki fundacji "Akogo?", działającej na rzecz dzieci wymagających rehabilitacji po ciężkich urazach neurologicznych oraz ich rodzin, pisaliśmy już niejednokrotnie. Historia zarówno niezwykle smutna, jak i podnosząca na duchu - pokazująca hard i wielką wiarę. Dla tych, którzy z tematem są niezaznajomieni, krótkie wprowadzenie. 

"Celem samej fundacji było wybudowanie Kliniki Neurorehabilitacyjnej "Budzik" przy Centrum Zdrowia Dziecka. Oficjalne otwarcie kliniki miało miejsce 7 grudnia 2012 r. Jest to pierwsza w Polsce klinika dla dzieci po ciężkich urazach mózgu." 

Tak skrótowo można by wyjaśnić czym jest sama fundacja, jednak skąd się wziął pomysł? Od szesnastu lat córka Ewy Błaszczyk, Ola jest w śpiączce. Do tej pory żadne metody leczenie nie przynosiły znaczących (by nie powiedzieć żadnych) efektów. Dopiero niedawno, przed kilkoma dniami, otrzymaliśmy informację, że Ola Janczarska przeszła skomplikowaną operację wszczepienia stymulatora, wykonaną przez japońskich specjalistów. Dzięki temu znacząco zwiększają się szansę na wybudzenie jej ze śpiączki. W niedzielnym odcinku Dzień Dobry TVN, na kanapie gości oprócz samej artystki znalazł się również profesor Wojciech Maksymowicz, który był obecny przy operacji. 
"Doprowadziłam się do takiego stanu, żeby się czołgać. Należałoby się tego spodziewać, bo to jazda na krawędzi brzytwy . Nie mogłam sobie pozwolić, żeby pójść w jakąś fikcję, w jakieś wyobrażenia, które nie mają żadnego związku z rzeczywistością. Widzę poprawę. Jedno co na pewno widzę, to lewa ręka, która zawsze była zaciśnięta bardzo mocno, jest już luźna - dodała. Na pewno w oczach jest coś takiego, jakby to powiedzieć: "gdzie jestem? co to jest za przestrzeń?". Ale to niekoniecznie jest szczęśliwe. Ja jej zadałam pytanie "czy ty płaczesz?", bo coś takiego właśnie poczułam." - przyznała w programie Ewa Błaszczyk.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama