Aktor ma za sobą również kryzys wieku średniego, stuknie mu niedługo siedemdziesiąt lat na karku, a to dobry czas na refleksję. Arnie udzielił niedawno wywiadu mediom w którym jasno stwierdził, że... w sumie to nie wie jak poradził sobie na zawodach kulturystycznych.
"Chce mi się rzygać, jak na siebie patrzę. Wcześniej patrzyłem w lustro i myślałem: "Jak taka kupa gówna mogła coś wygrać?". Zawsze byłem wobec siebie bardzo krytyczny, nawet gdy byłem u szczytu formy fizycznej. Nie byłem pewny siebie, ale powtarzałem pewne rzeczy tak długo, żeby móc wykonać je wtedy, kiedy będzie czas. Kiedy startowałem w konkursach, ćwiczyłem pozy przed lustrem i robiłem to tak długo, że kiedy wyszedłem na scenę, czułem się komfortowo i pewnie. Im więcej powtarzasz, wyglądasz pewniej i lepiej. W ten sposób budujesz swoją pewność siebie. Zawsze potrafiłem znaleźć w sobie miliony złych rzeczy, które powodowały, że wracałem na siłownię. Ale zacząłem od zmiany myśli."
Aktor mimo poważnego wieku nadal chodzi na siłownie, gdzie robi "biceps i nogi".














