Głównie jest to sprawka ich niecodziennego zachowania. Z jednej strony, on nalega na to by zejść z widoku mediów i prowadzić spokojne życie, a z drugiej ona ciągnie go przed szkło. Raz znikają, raz pojawiają się na ściankach. Trudno nadążyć.
Tym razem trochę mniej o nich samych, a trochę więcej o "kolesiostwie" w publicznej telewizji. Starak posiada firmę producencką Whatchout Productions, która odpowiada za takie hity polskiego kina jak "Bogowie", czy "Big Love". A Szulim pracuje w TVNie i ma całkiem niezłą pozycję w mediach. Co łączy te dwa wątki? Ano to, że Edward Miszczak zaproponował Piotrowi realizację serialu, który miałby wejść do ramówki "Kaprys Losu".
"Jego firma została producentem serialu, w którym główną rolę zagra Kinga Preis. Na korytarzach stacji często słyszy się, że Woźniak-Starak zawdzięcza ten projekt swojej żonie, cenionej przez dyrektora Miszczaka i mającej wysoką pozycję w stacji."
Czy muszę dodawać coś więcej?













