Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
piątek, 16 stycznia 2026 19:20
Reklama

Betlejewski (TTV). Śledztwo umorzone

Śledztwo w sprawie znieważenia osób występujących w programie „Betlejewski. Prowokacje” w telewizji TTV zostało umorzone. Co na to radni?


Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ.

„Decyzja ta została wydana po przeprowadzeniu analizy zebranych w sprawie materiałów zakończonej oceną, że nie doszło do złamania prawa” - czytamy w komunikacie Prokuratury Okręgowej w Radomiu. Śledztwo wykazało, że program wyemitowany w telewizji TTV nie zawierał znamion czynu zabronionego.

W toku postępowania prokuratura szukała radomian, którzy wzięli udział w „eksperymencie społecznym” „Prowokacje Betlejewski”. Dla prokuratury istotne były odczucia tych osób i czy czują się w jakikolwiek sposób znieważone, ośmieszone lub poniżone. „Ujawniła się tylko jedna osoba, której tożsamość ustalono. Osoba ta potwierdziła swój udział w programie, zaznaczając, że w żaden sposób nie czuje się znieważona. Pozostali uczestnicy programu nie zareagowali na apel i nie ujawnili swojej tożsamości. Analiza zebranego materiału dowodowego, w tym również wyemitowanego programu telewizyjnego prowadzi do wniosku, że osoby biorące udział w programie godziły się na nieszablonowe sprawdzanie ich kwalifikacji, osoby odpowiadały na pytania dobrowolnie i swobodnie, nie były też wypowiadane słowa znieważające” - czytamy dalej w komunikacie.

Betlejewski, przypomnijmy, na portalu mediumpubliczne.pl opublikował artykuł o eksperymencie, któremu poddał w Radomiu ludzi szukających pracy. Rzekomo badał granice, do jakich mogą posunąć się osoby poszukujące zatrudnienia. Potem materiał z „rozmów o pracę” wyemitował w TTV. Więcej czytaj TUTAJ.

W poniedziałek, 3 października, 10 radnych zawiadomiło prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez Rafała Betlejewskiego. Pisaliśmy o tym TUTAJ. Przestępstwo znieważenia jest ściągane z oskarżenia prywatnego, ale prokurator uznał, że interes społeczny wymaga objęcia tego czynu ściganiem publicznym. - Jeżeli osoby te nie czują się urażone, to uważam temat za zamknięty. Nie dyskutuję z decyzją prokuratury, choć osobiście mam inne zdanie; bo te osoby były namawiane do przestępstwa. Nie będziemy się odwoływali - komentuje sprawę Dariusz Wójcik, przewodniczący Rady Miejskiej.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ.



Podziel się
Oceń

Reklama