Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
sobota, 21 lutego 2026 00:44
Reklama

Dwa razy czwarty, czyli podsumowanie roku w wydaniu Radomiaka Radom

Piłkarze Radomiaka Radom rok 2020 mogą zaliczyć do udanych. Poprzedni sezon, jak i obecną rundę zakończyli na wysokim czwartym miejscu. Do pełni szczęścia zabrakło tylko upragnionego awansu do PKO Ekstraklasy.
Dwa razy czwarty, czyli podsumowanie roku w wydaniu Radomiaka Radom

Źródło: fot. archiwum cozadzien.pl

Radomianie pierwsze zajęcia w 2020 roku odbyli na początku stycznia i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że te przeprowadzone zostały na naturalnej nawierzchni. - Pierwszy raz w swojej przygodzie z trenowaniem prowadzę zajęcia na naturalnej nawierzchni. Dla wszystkich piłkarzy, którzy tu są, to też nowość – zdradził Dariusz Banasik, opiekun radomian.

Nowością również było to, że do Ekstraklasy szanse awansu otrzymywało z Fortuna 1 Ligi aż trzy drużyny. Dwie pierwsze promocje uzyskiwało automatycznie, a zespoły z miejsc 3-6 miały walczyć w barażach o jedno dodatkowe miejsce. Wśród tych zespołów, jak się miało okazać byli również zawodnicy beniaminka z Radomia…

Radomianie zgodnie z planem wyjechali na zgrupowanie do Włoch, ale tuż przed nim rozegrali mecz kontrolny w Kielcach, gdzie pokonali Ekstraklasową wówczas Koronę - 5:3. Podczas zgrupowania zespół trener Banasika rozegrał trzy mecze kontrolne w tym jeden z czwartą siłą SerieA i uczestnikiem Ligi Mistrzów – Atalantą Bergamo. Rywale z Italii wygrali 6:3, a dwa gole na swoim koncie zanotował Patryk Mikita.

W końcu po trzech miesiącach przerwy zawodnicy Radomiaka wybiegli na murawę, by powalczyć o punkty. Zieloni od razu rozpoczęli z wysokiego „C”, bo ich rywalem był lider, a więc poznańska Warta. Premierowy w 2020 roku mecz zakończył się pewnym zwycięstwem gospodarzy 3:0. To, jak się miało później okazać nie był jedyny mecz pomiędzy obiema drużynami. Kolejny miał już dużo większą stawkę!

Jednak zanim do niego doszło, trzeba było rozegrać wszystkie pojedynki w sezonie, a także jedno spotkanie barażowe. Ponadto jeszcze w trakcie trwania rozgrywek wyjaśniła się kwestia przyznania licencji na kolejny sezon. Radomiak w zależności od tego, na jakim poziomie miał rozgrywać swoje mecze - otrzymał licencję na grę w Puławach, bądź w Warszawie.

Radomianie, jako beniaminek sezon zakończyli na wysokim czwartym miejscu, co oznaczało, że w pierwszej rundzie tzw. półfinale barażowym mierzyli się z Miedzią Legnica. Radomiak do tej rywalizacji przystępował w roli gospodarza i nie zawiódł. Pokonał aspirującą do gry w Ekstraklasie Miedź 3:1. W drugim meczu Warta 1:0 - po kontrowersyjnej decyzji arbitrów dotyczącej spalonego (potrzebny był VAR) - pokonała Bruk-Bet Termalicę Nieciecza.

W końcu nadszedł 31 dzień lipca. O finałowym pojedynku pomiędzy Wartą, a Radomiakiem rozpisywały się wszystkie sportowe i nie tylko gazety w kraju. Nawet „Przegląd Sportowy” na to wydarzenie poświęcił swoją okładkę!

Tymczasem poznaniacy wykorzystali atut własnego boiska i wygrali 2:0. Antybohaterem pojedynku został Bartosz Frankowski. Arbiter podyktował dwa mocno kontrowersyjne rzuty karne, choć w obu przypadkach o tym, że w polu karnym były przewinienia, zadecydował VAR. Tak więc radomianie myśli o awansie musieli odłożyć, co najmniej na kolejny sezon.

Ten z uwagi na brak otrzymania licencji na grę na stadionie MOSIR-u w Radomiu, rozpoczął się od domowego starcia z Widzewem Łódź. Pojedynek odbył się na obiekcie Znicza w Pruszkowie, a mocno przemeblowany przed rozgrywkami Radomiak pewnie wygrał 4:1.

W zespole zabrakło m.in. Dawida Abramowicza (Wisła Kraków), Mateusza Michalskiego, Michała Grudniewskiego i Merveille Fundambu (wszyscy Widzew), Damiana Nowaka (GKS Tychy) czy jednego z najlepszych zawodników sezonu, a więc Rafała Makowskiego, który odszedł do Śląska Wrocław. Za to w Radomiu pojawili się: Karol Angielski, Karol Podliński, Artur Bogusz, Miłosz Kozak, Mateusz Radecki czy ponownie wypożyczony z Legii Mateusz Kochalski.

Trener Banasik miał mało czasu na scementowanie zespołu, który po trzech meczach nie zawodził i miał jednak na koncie komplet punktów. W pojedynku czwartej kolejki Zieloni mieli zagrać z Puszczą Niepołomice, ale do tej rywalizacji zgodnie z terminarzem nie doszło, a wszystko przez zagrożenie epidemiologiczne. Panujący COVID spowodował, że w biegiem czasu wprowadzone zostały obostrzenia i na trybunach zabrakło kibiców.

To nie koniec smutnych wiadomości, bo w swoim czwartym pojedynku Radomiak stracił pierwsze punkty ulegając w Łęcznej beniaminkowi, a więc Górnikowi.

Następnie radomianie przegrali w Pruszkowie z Miedzią i kilka dni później, także z największą rewelacją rozgrywek, a więc Bruk-Betem Termalicą Nieciecza. Na wyjeździe radomianie ulegli 3:2 i wówczas do klubu dołączył Mateusz Bodzioch. Sprowadzenie rosłego stopera ze Stali Mielec okazało się przysłowiowym strzałem w „dziesiątkę”.

Od tego pojedynku radomianie już z Bodziochem w składzie rozegrali 11 meczów o punkty i jedno spotkanie w ramach Fortuna Pucharu Polski, i żadnego ze starć nie przegrali! Po triumfie w Siedlcach z Pogonią, gdzie bramkę w doliczonym czasie gry uzyskał Damian Jakubik, zespół z Radomia uzyskał awans do 1/8 PP, w którym już w lutym zmierzy się z poznańskim Lechem.

Za to w lidze Radomiak piął się w tabeli, a w ostatnich ośmiu meczach Mateusz Kochalski tylko raz wyciągał futbolówkę z siatki. Niezwykle spektakularne okazało się zwycięstwo nad ŁKS-em Łódź. Po bramce Leandro Rossiego z rzutu karnego łodzianie doznali pierwszej porażki w lidze! Po tak efektownej końcówce rundy jesiennej radomianie udawali się na najważniejszy – zwłaszcza dla kibiców – mecz drugiej połowy roku, do Kielc. Na Suzuki Arenie „Zieloni” nie zawiedli i po raz drugi w 2020 roku wygrali z Koroną. Tym razem Radomiak pokonał rywali 2:0, a na listę strzelców wpisywali się Karol Angielski i Adam Banasiak. Ten pierwszy po zdobyciu gola uniósł dłonie w geście przeprosin, bowiem jest rodowitym kielczaninem, a także wychowankiem tego klubu.

Ostatecznie Radomiak rundę jesienną zakończył na czwartym miejscu. „Zieloni” w 17. pojedynkach zgromadzili 30 punktów i do prowadzącego Bruk-Betu mają 12 oczek straty. Z kolei na drugim miejscu jest ŁKS, który w 16. pojedynkach zgromadził 32 punkty, tyle samo co trzeci Górnik Łęczna.

- Od meczu z Niecieczą zespół już nie przegrał. Być może było za dużo remisów, które mogły być zwycięzcami, ale nie wszystko od razu. Przypominam, że drużyna była też w fazie budowy. Bardzo się cieszę, że udało się stworzyć fajny zespół, który myślę do końca w tej lidze będzie się liczył. Taki mamy cel, a wydaje mi się, że stać drużynę na jeszcze lepszą grę – podsumował rundę jesienną trener Banasik.

 

Maciej Kwiatkowski


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Ya 09.01.2021 10:30
Co takiego w moim komentarzu było z mowy nienawiści że go usunęliście? Tu się tylko laurki wstawia?

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Zielony 09.01.2021 14:21
Ya nie twórz teorii spiskowych o laurkach, pewnie automat cię wywalił za przekleństwo albo jakiś link dodany w treści

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Ya 09.01.2021 16:29
Zielony dzięki za podpowiedź dodałem link i wszystko jasne :))

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
K-3 08.01.2021 19:12
Brawo Radomiak super rok gratulacje

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Reklama