Wieloletni piłkarz Radomiaka Radom, Mateusz Radecki, strzelił swojego premierowego gola w Ekstraklasie.
Szymon Janczyk
26.10.2018 19:54
Źródło: fot. archiwum cozadzien.pl
Mateusz Radecki przed startem obecnych rozgrywek zamienił Wigry Suwałki na Śląsk Wrocław. 25-latek rozegrał dotychczas 14 meczów dla wrocławskiego klubu, jednak przeważnie wchodził na boisko z ławki rezerwowych. W jednym ze spotkań, kiedy Śląsk grał w Pucharze Polski z Olimpią Elbląg, Radecki zdobył swoją premierową bramkę dla "Wojskowych". Dziś, w starciu z Miedzią Legnica, pojawił się na boisku w 61. minucie meczu, kiedy jego drużyna prowadziła 4:0. Dziewięć minut później ustalił wynik meczu, zaliczając zarazem swoje debiutanckie trafienie w Ekstraklasie.
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
Anonim
27.10.2018 11:48
Nie ja sprowokowałem sytuację, ale nie uciekam od winy. Bardzo źle się wtedy zachowałem. Jestem wdzięczny wielu ludziom z mojego otoczenia: wspierali mnie kibice, wiceprezydent Radomia Ryszard Fałek, były poseł Krzysztof Sońta, prezes Radomiaka Jerzy Nowocień za mnie nawet poręczali, żebym mógł uniknąć aresztu. Kolejnych "błędów młodości" nie będzie. Wiem, jak trzymać nerwy na wodzy - zapewnia 25-letni dziś piłkarz, który niechętnie wraca do tamtych wydarzeń.
Anonim
27.10.2018 07:33
Jak takie drewno i bandzior moze grac w ekstraklasie? To chyba wie tylko trener Pawloski
Napisz komentarz
Komentarze