Dla kibiców obu klubów będzie to wyjątkowe wydarzenie. Kibice Legii i Radomiaka od lat utrzymują przyjazne relacje, jednak na boisku nie będzie miejsca na sentymenty. Legioniści chcą pozostać w czołówce tabeli, a Zieloni spróbują sprawić niespodziankę i przerwać serię dwóch ligowych porażek.
Legia wiceliderem, Radomiak szuka przełamania
Po trzech kolejkach Legia Warszawa ma na koncie siedem punktów, czyli tyle samo co prowadzący Lech Poznań. Zespół ze stolicy zajmuje jednak drugie miejsce w tabeli. Wojskowi rozpoczęli sezon od dwóch zwycięstw i remisu, a w poprzedniej kolejce podzielili się punktami na wyjeździe z Koroną Kielce. Legia prowadziła do przerwy, ale ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1.
Drużyna Marka Papszuna pozostaje niepokonana w siedmiu ostatnich ligowych meczach. Jej domowy bilans również wygląda bardzo dobrze — Legia nie przegrała żadnego z ośmiu poprzednich spotkań Ekstraklasy na własnym stadionie. W tym czasie warszawianie sześciokrotnie wygrywali i dwa razy remisowali.
Wysoka skuteczność gospodarzy może być szczególnie istotna w piątkowym spotkaniu. Legia zdobyła siedem bramek w dwóch ostatnich ligowych meczach u siebie. Po trzech kolejkach miała również najwięcej kontaktów z piłką w polu karnym rywali oraz najwięcej dośrodkowań spośród wszystkich zespołów Ekstraklasy.
Radomiak przystąpi do Meczu przyjaźni w zupełnie innych nastrojach. Zieloni rozpoczęli sezon od zwycięstwa 2:1 nad Wieczystą Kraków, ale później przegrali 1:3 z GKS-em Katowice oraz 1:3 z Górnikiem Zabrze. W dwóch ostatnich spotkaniach radomianie stracili więc sześć bramek.
W sobotę, 8 sierpnia zespół Tomasza Kaczmarka uległ Górnikowi na własnym stadionie. Dwie bramki dla gości zdobył Peter Federico, jedno trafienie z rzutu karnego dołożył Kacper Urbański, a honorowego gola, również z rzutu karnego dla Radomiaka - strzelił Rafał Wolski.
Sytuacji Zielonych nie poprawia także forma na wyjazdach. Radomiak wygrał tylko jedno z ostatnich jedenastu ligowych spotkań poza własnym stadionem. Nadzieją może być jednak fakt, że wspomniane zwycięstwo radomianie odnieśli w derbach Mazowsza z Wisłą Płock.
Historia spotkań Legii z Radomiakiem
Piątkowy mecz będzie kolejnym rozdziałem rywalizacji, która w ostatnich latach dostarczyła kibicom wielu emocji i bramek. W poprzednich ligowych spotkaniach obu zespołów zwycięzca bardzo często zdobywał co najmniej trzy gole. Przed marcowym remisem oba kluby miały w pięciu ostatnich pojedynkach po dwa zwycięstwa.
31 lipca 2021 roku Zieloni pokonali Legię w Radomiu 3:1. Kilka miesięcy później radomianie wygrali również w Warszawie, tym razem aż 3:0.
W kolejnych meczach lepiej radzili sobie jednak legioniści. We wrześniu 2022 roku Legia wygrała u siebie 1:0, a w marcu 2023 roku zwyciężyła w Radomiu 2:0. Jesienią tego samego roku warszawianie ponownie triumfowali na stadionie Radomiaka, tym razem 1:0.
W maju 2024 roku Zieloni zrewanżowali się przy Łazienkowskiej i wygrali 3:0. Kolejne spotkanie, rozegrane w sierpniu, zakończyło się już efektownym zwycięstwem Legii 4:1.
Radomiak odpowiedział w lutym 2025 roku. Na własnym stadionie pokonał Wojskowych 3:1. Ostatnie słowo w tamtym roku należało jednak do Legii, która we wrześniu wygrała u siebie 4:1. Ostatni ligowy pojedynek obu zespołów odbył się w marcu 2026 roku i zakończył remisem 1:1.
Wyniki ostatnich ligowych spotkań:
- Radomiak Radom – Legia Warszawa 3:1, 31 lipca 2021 roku.
- Legia Warszawa – Radomiak Radom 0:3, 19 grudnia 2021 roku.
- Legia Warszawa – Radomiak Radom 1:0, 2 września 2022 roku.
- Radomiak Radom – Legia Warszawa 0:2, 17 marca 2023 roku.
- Radomiak Radom – Legia Warszawa 0:1, 5 listopada 2023 roku.
- Legia Warszawa – Radomiak Radom 0:3, 5 maja 2024 roku.
- Legia Warszawa – Radomiak Radom 4:1, 18 sierpnia 2024 roku.
- Radomiak Radom – Legia Warszawa 3:1, 22 lutego 2025 roku.
- Legia Warszawa – Radomiak Radom 4:1, 14 września 2025 roku.
- Radomiak Radom – Legia Warszawa 1:1, 13 marca 2026 roku.
Radomiak potrafił więc wygrywać przy Łazienkowskiej. Legia ma jednak również dobre wspomnienia z meczów w Radomiu.
Oba zespoły spotkały się także w letnim meczu kontrolnym przed rozpoczęciem obecnego sezonu. Legia wygrała wówczas 3:1, choć Radomiak prowadził do przerwy. Wynik sparingu nie miał wpływu na ligową tabelę, ale z pewnością będzie dodatkowym punktem odniesienia przed piątkowym starciem.
Wolski kontra były klub
Jednym z zawodników, na których warto zwrócić uwagę, będzie Rafał Wolski. Pomocnik Radomiaka ma za sobą występy w Legii Warszawa, dlatego spotkania z Wojskowymi zawsze mają dla niego dodatkowy wymiar. Wolski zdobył bramkę w ostatnim meczu Zielonych z Górnikiem, a w marcowym starciu z Legią asystował przy trafieniu radomskiego zespołu.
W szeregach gospodarzy dobrze rozpoczął sezon Łukasz Zjawiński. Napastnik Legii po trzech kolejkach miał na koncie dwie bramki. Oba gole zdobył uderzeniami głową, dlatego radomianie muszą zwrócić szczególną uwagę na dośrodkowania i stałe fragmenty gry.
W piątkowym spotkaniu trener Tomasz Kaczmarek nie będzie mógł skorzystać z Roberto Alvesa oraz Elvesa Balde. Radomiak będzie musiał znaleźć sposób na ograniczenie ofensywnych atutów Legii i poprawić grę w defensywie, która w ostatnich tygodniach nie funkcjonowała na odpowiednim poziomie.
Szczegóły meczu
Spotkanie Legia Warszawa – Radomiak Radom odbędzie się w piątek, 14 sierpnia, o godzinie 20:30 na Stadionie Wojska Polskiego w Warszawie.
Dla kibiców będzie to "Mecz przyjaźni", ale dla piłkarzy — niezwykle ważne ligowe starcie. Legia chce utrzymać kontakt z liderem, natomiast Radomiak potrzebuje punktów i dobrego występu.
ZOBACZ TAKŻE:
- Radomiak poznał terminy kolejnych meczów. Najpierw Legia, później Cracovia, Korona II i Widzew
- Radomiak II udanie zaczął sezon. 15-letni Aleksander Krok z golem w derbach
- Radomiak bezradny w starciu z Górnikiem. Zabrzanie zdominowali Zielonych i pewnie wygrali przy Struga
- Firma odpowiedzialna za aplikację herbów na koszulkach Radomiaka zabrała głos. "Bierzemy pełną odpowiedzialność"
- Radomiak bez punktów! Pierwszy wyjazd zakończony porażką
- Radomiak zakontraktował Ronaldo! To rekordowy transfer w historii klubu

Napisz komentarz
Komentarze