Radom doczekał się nowego turnieju siatkówki plażowej. Pierwsza edycja Beach Ball Radom odbyła się nad zalewem na Borkach, gdzie przed zawodami przygotowano nowe boiska.
Do rywalizacji w piątkowych eliminacjach przystąpiło 38 par, a wśród uczestników nie zabrakło również zawodników spoza Polski. W sobotę i niedzielę rozegrano turniej główny. Najlepiej poradzili sobie Piotr Filipowicz z Radomia i Tomasz Maziarek z Płocka. W turnieju wystąpili także inni reprezentanci naszego miasta. Wśród nich byli Bartosz Sławiński i Rafał Faryna, byli siatkarze Czarnych Radom. Sławiński znalazł się w najlepszej szóstce zawodów, podobnie jak Michał Korycki z Przysuchy.
Radomianin najlepszy na Borkach
W finale Filipowicz i Maziarek zmierzyli się z duetem Igor Ciemachowski / Kacper Taudul. Spotkanie rozpoczęło się od gładkiej wygranej rywali, którzy triumfowali 21:13. Później duet Filipowicz/Maziarek, występujący pod nazwą Gracze Entelo BV Team, odwrócił jednak losy rywalizacji. Drugiego seta wygrał 21:18, a w tie-breaku zwyciężył 15:11, sięgając po triumf w pierwszej edycji Beach Ball Radom. W spotkaniu o trzecie miejsce Mateusz Rudowski i Maciej Baran pokonali w trzech setach duet Igor Kownacki / Aliaksandr Bialkevich .
Dla Filipowicza zwycięstwo miało szczególny smak. Radomianin przyznał, że przygotowane na Borkach boiska zrobiły na nim duże wrażenie. Choć turniej odbywał się w jego rodzinnym mieście, miejsce, które znał, wyglądało teraz zupełnie inaczej. - Na pewno to fantastyczne uczucie, chociaż żartowałem do Tomka, że u siebie, ale nie do końca u siebie, ponieważ te boiska w minionym tygodniu przeszły totalną metamorfozę - zaznaczył Piotr Filipowicz. - Jak w pierwszej chwili wyszedłem na te boiska, to mówię: kurczę, jakoś obco tutaj, ale na szczęście przez te wszystkie znajome twarze, które od początku turnieju przychodziły na ten turniej i kibicowały, poczułem się szybko jak w domu - mówił.
Nowa arena dla plażówki
Przed turniejem organizatorzy odpowiednio przygotowali boiska. Zmieniono między innymi ich orientację względem słońca, piasek oraz ustawienie band reklamowych. - Organizatorzy stanęli naprawdę na wysokości zadania i ten ośrodek na Borkach przekształcili w prawdziwą, profesjonalną arenę do siatkówki plażowej - podkreślał zwycięzca.
Bardzo wysoko ocenił także pracę Akademii Talentów Volley Team, która po raz pierwszy odpowiadała za organizację imprezy tej rangi. - Naprawdę zdali egzamin na szóstkę z plusem. Mieliśmy pewne obawy, że w związku z tym, że jest to ich debiut, będą pewne niedociągnięcia, ale naprawdę zaczęli z wysokiego "c". Wiem, że brali lekcje od organizatorów turnieju w Przysusze, dużo się konsultowali i naprawdę zorganizowali turniej, który już teraz pod względem organizacyjnym jest jednym z najlepszych w kraju - zaznaczył Piotr Filipowicz.
Sukces nie przyszedł łatwo
Filipowicz i Maziarek musieli w trakcie turnieju radzić sobie z trudnymi momentami. - Jesteśmy już troszkę za starzy po prostu, żeby się poddawać zbyt szybko i trzeba czasami na spokojnie przeczekać kryzys i włączyć się wtedy, kiedy będzie nam szło - mówił Filipowicz.
Maziarek wspominał szczególnie spotkanie drugiej rundy, w którym wraz z Filipowiczem musieli bronić się przed spadkiem na prawą stronę drabinki. - Byliśmy o włos od tego, żeby spaść na prawą stronę drabinki. W tie-breaku było chyba 18:16, więc naprawdę wyciągnęliśmy ten mecz. Mieliśmy wcześniej prowadzenie i mogliśmy zakończyć mecz 2:0, ale pojawił się mały kryzys, który rywale wykorzystali. Uciekliśmy wtedy spod noża - wspominał Maziarek.
Będzie kolejna edycja?
Zawodnik zwrócił też uwagę na atmosferę i warunki przygotowane na Borkach. Dla niego nie był to pierwszy występ w tym miejscu. Rok wcześniej grał tutaj w turnieju amatorskim, ale tegoroczna impreza była już zupełnie innym wydarzeniem. - Już pomijając samą atmosferę na trybunach, których rok temu tutaj nie było, mamy tutaj zalew, place zabaw dla dzieciaków. Cała otoczka jest naprawdę świetna - podkreślał Maziarek. Jego zdaniem pierwsza edycja pokazała, że Beach Ball Radom może na stałe wpisać się w kalendarz sportowych wydarzeń w mieście. - Mam nadzieję, że organizatorzy będą kontynuować ten turniej. Jeśli tak się stanie, myślę, że z czasem może stać się jednym z najlepszych tego typu wydarzeń w Polsce - stwierdził.
Czy zatem Beach Ball Radom doczeka się kolejnych edycji? Organizator nie pozostawia w tej kwestii większych wątpliwości. - Chcielibyśmy, żeby to była impreza cykliczna - zapowiedział Marcin Kocik, prezes Akademii Talentów Volley Team.
Pomysł na organizację turnieju w Radomiu pojawił się między innymi dzięki doświadczeniom z zawodów w Przysusze. - Kilka razy byliśmy na tym turnieju. Niesamowite widowisko. I tak sobie pomyśleliśmy, mając taki piękny i odnowiony teren tutaj na Borkach, dlaczego nie możemy zrobić tego w Radomiu? - tłumaczył Kocik.
Przygotowanie pierwszej edycji wymagało czasu, ale ostatecznie udało się dopiąć wszystkie kwestie organizacyjne. - Troszkę to trwało, ten pomysł, żeby to spiąć wszystko organizacyjnie, logistycznie, ale udało się - cieszył się prezes Akademii Talentów Volley Team. Organizatorzy chcą w przyszłości podnosić rangę zawodów. - To jest pierwsza edycja. To nie jest jeszcze ten turniej najwyższy, ale będziemy się piąć - zaznaczył. Tegoroczna edycja miała rangę eliminacji do Mistrzostw Polski w siatkówce plażowej.
Przygotowane na Borkach boiska nie znikną po zakończeniu zawodów. Powstały w ramach Budżetu Obywatelskiego i będą służyć mieszkańcom Radomia.
Pełne wyniki Beach Ball Radom 2026 - TUTAJ.


Napisz komentarz
Komentarze