Po środowym sparingu w Kielcach z Hapoelem Beer Szewa, przegranym 2:3, podopieczni Tomasza Kaczmarka tym razem u siebie, na boisku Centrum Sportowo-Szkoleniowego Radomiak przy Folwarcznej mierzyli się z niżej notowanym ŁKS-em Łódź.
Pierwszoligowiec zaskoczył już na początku. Nie minęło kilkadziesiąt sekund gry, a piłkę do siatki po błędzie Jeremy'ego Blasco skierował Fabian Olejniczak. W dziesiątej minucie było już 2:0 dla gości, a prowadzenie podwyższył Fabian Piasecki wykorzystując sytuację sam na sam. Potem Radomiak może częściej utrzymywał się przy piłce, ale do przerwy nic z tego nie wynikało.
Po zmianie stron trener Kaczmarek przeprowadził sporo zmian w składzie, a szansę gry otrzymali m.in. zawodnicy drugiej drużyny. W szeregach gości też nie zabrakło roszad. Z każdą kolejną minutą rysowała się coraz większa przewaga Radomiaka. Kwadrans przed końcem w świetnej sytuacji znalazł się nowy nabytek Zielonych, Fernand Goure, ale jego uderzenie po przewrotce zatrzymało się na poprzeczce. Wreszcie, w 81. minucie Radomiak złapał kontakt - na listę strzelców wpisał się inny nowy piłkarz - Manu. W końcówce gospodarze mieli jeszcze okazje, ale nie byli w stanie sforsować defensywy i przegrali drugi letni sparing.
- Te sparingi są dla mnie bardzo ważne, bo pozwalają lepiej poznać zawodników indywidualnie i lepiej zrozumieć zespół jako całość. W pierwszej połowie graliśmy z rywalem, który był dobrze przygotowany, zmotywowany i bardzo wymagający pod względem fizycznym. Przez nasze zbyt proste błędy sami utrudniliśmy sobie ten mecz. Jeśli wiemy przed spotkaniem, że czeka nas tak wymagający przeciwnik, musimy być gotowi od pierwszej akcji. Sami skomplikowaliśmy sobie ten dzień, ale to nie jest dziś najważniejsze. Najważniejsza jest reakcja zespołu na trudny początek meczu. To spotkanie dało mi naprawdę dużo informacji o drużynie. Wiadomo, że wynik sparingu w perspektywie całego sezonu nie ma większego znaczenia. Chodzi o to, że jako zespół, który chce wygrywać mecze, musimy nauczyć się być gotowi od pierwszej do ostatniej minuty. Nie możemy popełniać prostych błędów i sami utrudniać sobie spotkań. Z tego punktu widzenia dobrze, że takie sytuacje zdarzają się już teraz, w okresie przygotowawczym, bo dzięki temu możemy szybko je wyeliminować - podkreślił po spotkaniu trener Tomasz Kaczmarek.
Następny tydzień przygotowań Radomiak zakończy kolejnym meczem kontrolnym, tym razem z Dynamem Kijów w Lublinie.
W planie gier kontrolnych pojawiło się jedno dodatkowe spotkanie - dzień po ligowej inauguracji z Wieczystą Kraków, a więc 25 lipca, Radomiak zmierzy się z cypryjskim Anorthosisem Famagusta.
Radomiak Radom 1:2 ŁKS Łódź (0:2)
Bramki: Manu 81' - Olejniczak 1', Piasecki 10'
Radomiak: Gradecki (46' Koptas) - Ouattara (46' Markiewicz), Blasco (80' Stępień), Diéguez (46' Kilianek), Grzesik (46' Dohojda), Camara (60' Donis), Alves (46' Żabicki (80' Baro)), Luquinhas (46' Wolski), Lopes (46’ Ametowou, (60' Gouré)), Karasek (46' Tapsoba Balde (46' Manu)

Napisz komentarz
Komentarze