Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
sobota, 17 stycznia 2026 15:54
Reklama

Radomskie trojaczki

Wiktoria, Liliana i Adam – trzyjajowe trojaczki z Radomia – przyszły na świat 7 września w Szpitalu Klinicznym im. prof. W. Orłowskiego w Warszawie.


Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ.

Takie porody występują raz na kilka tysięcy przypadków, najczęściej w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego. Ciąża naturalna, taka jak w przypadku pani Karoliny, należy do rzadkości.

Dzieci nie są identyczne. Powstały z trzech komórek jajowych zapłodnionych przez trzy inne plemniki, co oznacza, że mają różne kody genetyczne. – W rodzinie męża zdarzyły się bliźniaki, więc to wszystko jago wina – śmieje się pani Karolina, mama trojaczków. – Razem z lekarzem żartowaliśmy, że mąż musiał się napracować.

Państwo Krawczykowie dowiedzieli się, że będzie miało trójkę dzieci już w 5. tygodniu ciąży – Jesteśmy z mężem 3 lata po ślubie – tłumaczy mama dzieci. – Śmialiśmy się, że to taki prezent na rocznice.

I to nie byle jaki prezent, bo takie ciąże należą do wyjątków. W województwie mazowieckim w 2015 roku porody trojaczków stanowiły 0,07 proc. wszystkich narodzin.

Rodzeństwo urodziło się w 34. tygodniu ciąży i dziś ma już trzy miesiące. Pierwsze na świat przyszły dziewczynki. – Adaś jest dżentelmenem, pozwolił urodzić się najpierw siostrzyczkom – opowiada pani Karolina. – I tak jest do tej pory. Ustępuje dziewczynkom np. podczas karmienia.

Każdy dzień w domu rodziny wygląda podobnie. Najpierw dzieci są przebierane, karmione i usypiane. – Na początku żyliśmy cyklem trzygodzinnym. Teraz dzieci śpią 4/5 godzin - mówi mama trojaczków.

Do tego należy dołożyć inne obowiązki, więc chwilę dla siebie można wygospodarować w czasie karmienia, kiedy maluchy są grzeczne lub kiedy śpią. – Generalnie dzieci są spokojne, ale mamy podzielone pokoje dla tych płaczących i niepłaczących – dodaje szczęśliwa mama. – Zdarzają się momenty, kiedy musimy uciekać z płaczącym dzieckiem do innego pomieszczenia, żeby inne nie usłyszały.

W opiece nad dziećmi pomagają rodzice małżeństwa. – Żeby sobie poradzić przy dzieciach muszą być przynajmniej dwie osoby – mówi pani Karolina. – Mąż pracuje do godziny 17, więc w ciągu dnia są ze mną moi lub jego rodzice.

Święta Bożego Narodzenia rodzina Krawczyków spędziła w domu. – Uznaliśmy, że tak będzie wygodnie – tłumaczy pani Karolina. – Wszyscy przyjechali do nas z jedzeniem oczywiście, bo my nie mieliśmy czasu na przygotowania.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ.





Podziel się
Oceń

Reklama