Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale
na YouTube - TUTAJ.
Dochody miasta w przyszłym roku mają wynieść 1 mld 58 mln zł, a wydatki - 1 mld 107 mln zł. Deficyt budżetowy to ok. 50 mln zł. Projekt budżetu na przyszły rok pozytywnie zaopiniowała Regionalna Izba Obrachunkowa, a także poszczególne komisje rady. Choć niektóre wniosły do planu finansowego miasta własne uwagi. Np. komisja zdrowia wnioskowała, by znaleźć 500 tys. zł na zakup ambulansu. Taki wydatek prezydent wprowadził do projektu autopoprawką.
- Przez ostatnie dwa lata zmiany widać coraz wyraźniej. Potrzebna była przede wszystkim zmiana filozofii wydawania miejskich pieniędzy i my to zrobiliśmy – przekonywał, rekomendując radnym projekt budżetu podczas poniedziałkowej sesji prezydent Witkowski. - To nie jest budżet Platformy Obywatelskiej czy budżet polityków. To jest budżet mieszkańców Radomia, bo na ich potrzeby ma odpowiadać.
Zdaniem prezydenta na potrzeby mieszkańców odpowiada choćby Radomski Program Drogowy, na który w przyszłym roku miasto planuje przeznaczyć 8 mln zł, czy poprawa miejskiej infrastruktury – remonty chodników, nowe oświetlenie uliczne. - Po wielu, wielu latach zaplanowaliśmy wzrost wydatków na kulturę. Wiem, że radomianie potrzebują pracy, stąd ponad 4 mln zł na uzbrojenie terenów, które będziemy mogli zaproponować inwestorom – wyliczał prezydent. - Nadal zamierzamy zająć się sprawami, które do tej pory rozbijały się o mur niedasizmu, czyli remontem pl. Jagiellońskiego czy ul. Tartacznej.
Wśród innych, odpowiadających na potrzeby radomian inwestycji, Witkowski wymienił budowę trasy N-S, która pozwoli odkorkować śródmieście, remont kamienicy Deskurów oraz ratusza.
- Na inwestycje przeznaczamy w przyszłym roku 117 mln zł, czyli o ponad 30 mln zł więcej niż w tym roku – zwrócił uwagę prezydent. - Wydatki i dochody miasta będą w przyszłym roku rekordowe. Ponadto mamy nadwyżkę dochodów bieżących nad wydatkami bieżącymi o 56 mln zł; to duża suma.
W oczach radnych Prawa i Sprawiedliwości projekt budżetu na 2017 rok uznania nie znalazł. - Usłyszeliśmy tu, że ten budżet nie jest dziełem PO, nie jest dziełem polityków. Budżet jest wynikiem donosów anonimowych mieszkańców Radomia. Tak to mniej więcej wygląda, jak się nie ma wizji. To jest budżet administratora – mówił z przekąsem Marek Szary, przewodniczący klubu radnych PiS. - To nie jest taki rewelacyjny budżet, bo to są subwencje, dotacje i dopłaty. 118 mln zł wpłynie do miasta z tytułu 500 + i dlatego mamy ponad 1 mld zł przychodów.
Szary zauważył, że planowana dziura w budżecie to 49 mln zł. - A przecież pan prezydent Witkowski obiecywał w kampanii, że nie będzie zadłużał miasta - przypomniał. -Nie ma nic złego w zadłużaniu miasta, kiedy te pieniądze wydaje się na rozwój. Takie inwestycje prorozwojowe widzimy w Radomiu dwie: trasa N-S i hala widowiskowo-sportowa.
Szef klubu PiS wytknął autorom budżetu, że na kulturę zamierzają przeznaczyć w przyszłym roku 28 mln zł, ale tyle samo dostanie Zakład Usług Komunalnych, który tylko 1,3 mln zł zapisał na wydatki rzeczowe, a resztę na płace. Przy okazji dostało się władzom miasta za świetlny tunel – Szary nazwał go „namiotem paprykowym” i „tandetą”.
- To bardzo dobry budżet. Wpisuje się w realizację programu wyborczego pana prezydenta – przekonywał Wiesław Wędzonka, szef klubu radnych PO.
Ryszard Fałek zauważył, że każdy może mieć inną wizję rozwoju miasta i jeśli ktoś ma inną niż Marek Szary, to nie znaczy, że nie ma żadnej. - Lotnisko już mamy, więc teraz wybudujemy sobie kosmodrom. Wtedy byłaby wizja – zakpił.
Nieoczekiwanie po dyskusji przewodniczący Dariusz Wójcik zaproponował, by... obniżyć do 1 tys. zł (czyli o połowę) diety radnych, a prezydentowi obciąć pobory o 2 tys. zł. Prawnik uświadomiła mu jednak, że takich wniosków przy uchwale budżetowej głosować nie można.
Ostatecznie za projektem budżetu na 2017 rok głosowało 15 osób, przeciw było ośmiu radnych PiS; nikt nie wstrzymał się od głosu.













