Powiatowe Centrum Koordynacji rozpoczęło swoje działanie już dwa dni po wybuchu wojny na Ukrainie - wszystko po to by jak najsprawniej zorganizować pomoc dla osób, które będą zmuszone uciekać z kraju przez polskie granice. W czasie działalności radomskiego PCK, czyli od soboty 26 lutego udało się znaleźć tymczasowy dom dla blisko dwustu obywateli Ukrainy. Tylko do południa, czyli w niespełna dwanaście godzin, dach nad głową znalazło kolejnych piętnaście osób. Jak mogliśmy się dowiedzieć, to dzięki Centrum, które działa dwanaście godzin na dobę siedem dni w tygodniu - pracuje tam czterdziestu wolontariuszy.
-Pracują z formularzami elektronicznymi, oddzwaniając do wszystkich osób, które go wypełnią - informuje Marcin Genca, rzecznik starosty radomskiego. - Tych formularzy jest kilka. Chodzi o osoby które mogą zaoferować transport, które mogą przyjąć pod swój dach uchodźców, osoby które chcą wspierać zbiórkę darów. Jest także formularz dla osób z Ukrainy. Często wolontariusze pracują na dwie zmiany tylko po to, by jak najszybcie udzielić pomocy.
Obecnie w bazie lokali udało się zabezpieczyć 680 wolnych miejsc w 190 adresach w Radomiu i powiecie radomskim. Dodatkowo w ramach wsparcia zadeklarowało się 24 kierowców z autami.
-Osobom prywatnym przyjmącym uchodźców - chwała i cześć. -mówi starosta Waldemar Trelka. - Wielkie ukłony dla tych ludzi. Mają swoją możliwość miejsca, środków i czasu, jednak to siękiedyś skończy. Dlatego też pojawia się specustawa która ma ich wspomóc.
Od początku wojny wykonano już dziesięć kursów na polsko-ukraińską granicę. Na Ukrainę zawieziono już blisko tonę darów o wartości pięćdziesięciu tysięcy złotych do między innymi szpitali w Berdyczowie i we Lwowie.














Napisz komentarz
Komentarze