Pierwszy pociąg wrócił do Warszawy w czwartek, 3 marca nad ranem. Przywiózł ok. 650 obywateli Ukrainy, głównie kobiety i dzieci, które dotarły do Chełma. Część z nich została w Warszawie, inni zaplanowali dalszą podróż do przyjaciół czy znajomych. Dziś na granicę wyruszył kolejny skład złożony z ośmiu piętrowych wagonów.
Jak mówi wicemarszałek Wiesław Raboszuk, samorząd województwa monitoruje sytuację i w miarę możliwości i potrzeb będzie organizował kolejne kursy. – Uciekających z Ukrainy wciąż przybywa. To bardzo ważne, że pociąg Kolei Mazowieckich zapewnia im nie tylko transport, ale także wsparcie specjalistów i ważne produkty – podkreśla wicemarszałek.
Po przyjeździe na podróżnych będą czekać także ratownicy, którzy udzielą im w miarę potrzeb doraźnej pomocy medycznej lub przetransportują do szpitala.
– Staramy się, by podróż do Warszawy była jak najbardziej komfortowa, a uchodźcy mogli poczuć się bezpiecznie – mówi Janina Ewa Orzełowska, członek zarządu województwa. – W organizację zaopatrzenia pociągu zaangażowały się mazowieckie firmy oraz strażacy z OSP, za co serdecznie im dziękuję.
Transport wsparły sieć sklepów Topaz, Bakoma Sp. z o.o., Tłocznia Soków Gwiazda oraz strażacy OSP Dębe Wielkie i inni z powiatu mińskiego. Zaopatrzyli oni pociąg w najpotrzebniejsze produkty. Transport wsparł także radny województwa Leszek Przybytniak, który przekazał jabłka z własnego sadu.
Warto przypomnieć, że Koleje Mazowieckie, spółka samorządu województwa, już od tygodnia przewożą obywateli Ukrainy bezpłatnie za okazaniem paszportu.















Napisz komentarz
Komentarze