Piotr Bukowiecki był wcześniej partnerem Karoliny Rosińskiej - zostawił ją z dwójką dzieci. Dorota pomyślała jednak, że to doskonały materiał na ojca jej dziecka...
Urodziła córkę, okazało się jednak, że Bukowiecki zamiast bawić maleństwo woli grać na konsoli, a zamiast pieluch w głowie mu tylko FIFA. Wtedy też Dorota odeszła od swojego wybranka ze złamanym sercem w poszukiwaniu "idealniejszego" mężczyzny. I na takiego miała trafić jeszcze przed rozstaniem. Według Bukowieckiego powodem zerwania była słabość pogodynki do sprzedawcy samochodów, a według Gardias powodem była słabość Piotra do gier komputerowych.
W rozmowie z tygodnikiem Gwiazdy Dorota Gardias wyznaje, że zachowała przyzwoitą kolejność - najpierw zerwała z "gejmerem", a dopiero potem związała się ze sprzedawcą samochodów... jednak bardzo przeżyła zakończony związek.
Nie dziwię się kobietom, które zamykają się na mężczyzn. Po rozstaniu cała ich miłość skupia się na dziecku i na tym, by dać mu to, co najlepsze. Najważniejsze jest jednak to, że nie można szukać nowego partnera na siłę. To musi samo przyjść. Szczęściem jest odnalezienie osoby odpowiedzialnej, takiej, z którą można budować życie. Mnie się to udało.














