Taki cel stawiają sobie uczestnicy nieformalnej, przynajmniej na razie, grupy o nazwie „Wojewódzki Radom”. - Nie jesteśmy związani z żadną partią polityczną – zapewnia Mateusz Kiełczyński z Wojewódzkiego Radomia. - Jesteśmy społecznikami, radomianami. Działamy w różnych branżach.
Utworzenie województwa to zdaniem organizatorów akcji szansa na rozwój dla Radomia i całego regionu. - Status miasta wojewódzkiego po prostu się opłaca. Łatwiej o rozbudowę infastruktury. Chętnie inwestują w takim regionie przedsiębiorcy – przekonuje Marta Ratuszyńska z Wojewódzkiego Radomia. - Uczestnicy akcji zamierzają wywierać nacisk na decydentów w sprawie utworzenia województwa radomskiego.
- Zaczęliśmy „miękko”. Mamy stronę internetową, korzystamy z mediów społecznościowych – wylicza Kiełczyński. - Tam zamieszczamy argumenty, przemawiające za utworzeniem województwa. Polemizujemy z władzami Mazowsza. W środę po raz pierwszy uczestnicy akcji wystąpili publicznie. Na razie wywołali zainteresowanie mediów. Choć była też grupka mieszkańców miasta. W każdym razie promocja województwa ma być kontynuowana.
- Jesteśmy spontaniczni i elastyczni. Będziemy reagować na zmiany w sytuacji i przede wszystkim inicjować. Ale konkretnych planów na razie nie mamy - przyznaje Ratuszyńska.
Łukasz Zaborowski przypomniał, że zgodnie z założeniami reformy administracyjnej kraju z 1999 roku stolicami województw miały być tylko duże miasta o cechach metropolii. Tymczasem stało się inaczej, czego przykładem są choćby Kielce. I to jest kolejny argument za utworzeniem województwa.














Napisz komentarz
Komentarze