Zapis Relacji LIVE z tego meczu - TUTAJ
Pomeczowa konferencja prasowa - TUTAJ
Od pierwszej kwarty gra radomskich zawodników nie wyglądała najlepiej. Niecelne rzuty z czystych pozycji i zbyt wolne powroty do obrony nie napawały optymizmem. Do tego Michał Sokołowski szybko "złapał" dwa faule i musiał opuścić boisko. To wszystko wykorzystywali rywale z Torunia, którzy prowadzili już nawet 5:23. Na koniec kwarty Rosa za sprawą dwóch celnych "trójek" Tyrone'a Brazeltona i Roberta Witki minimalnie zmniejszyła stratę, ale nie wpłynęło to znacząco na poprawę jakości gry.
ROSA Radom - Polski Cukier Toruń (fot. Joanna Gołąbek)




Drugą odsłonę otworzył celnym rzutem z dystansu Łukasz Wiśniewski. Torunianie w pełni kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, w których radomscy koszykarze byli jedynie tłem. Dopiero początek trzeciej kwarty przyniósł nadzieję na poprawę niekorzystnego rezultatu. Amerykanie po stronie ROSY wzięli sprawy w swoje ręce, a ich punkty zniwelowały przewagę gości do 11 "oczek" (35:46). Od razu zareagował jednak Jacek Winnicki, a wykorzystana przez niego przerwa pomogła Twardym Piernikom wrócić do skutecznej gry.
Wypracowaną już w pierwszej kwarcie spotkania przewagę, torunianom udało się jeszcze zwiększyć w ostatniej odsłonie. ROSIE brakowało twardej obrony, rotacji, skuteczności i... szczęścia. Ostatecznie Polski Cukier Toruń wygrał w radomskiej hali MOSiR 64:86.
Przed zespołem trenera Wojciecha Kamińskiego intensywne kilka dni przygotowań przed debiutem w międzynarodowych rozgrywkach. Mecz z PAOK-iem BC z Grecji w ramach FIBA Champions League (Koszykarskiej Ligi Mistrzów) odbędzie się w Radomiu w najbliższą środę (19 października) o godz. 18:30.
ROSA Radom - Polski Cukier Toruń 64:86 (13:28, 12:16, 21:22, 18:20)
ROSA: Brazelton 14, Bell 11, Jeszke 10, Jackson 8, Zegzuła 6, Sokołowski 5, Witka 3, Bojanowski 3, Adams 3, Bonarek 1
Polski Cukier: Diduszko 17, Weaver 16, Wiśniewski 12, Sanduł 11, Śnieg 8, Škifić 8, Perka 7, Sulima 4, Trotter 3, Michalski














