Concordia niezbyt udanie rozpoczęła obecny sezon. Zespół z Elbląga najpierw uległ 1:5 w Nowym Dworze Mazowieckim Świtowi. W drugiej kolejce Concordia również zagrała na wyjeździe i przegrała w stolicy z Polonią (było 0:2 przyp. Re.d). Przed własną publicznością elblążanie zaprezentowali się dopiero 22. sierpnia, kiedy to przegrali ze spadkowiczem z II ligi – Legionovią 0:2.
Po tym meczu nastąpiła zmiana na stanowisku pierwszego trenera, a funkcję opiekuna drużyny – tymczasowo powierzono 30-letniemu Mateuszowi Bogdanowiczowi. Choć jego podopieczni zdobyli pierwsi bramkę w meczu z Ursusem w Warszawie, to i tak musieli przełknąć gorycz porażki. Pomarańczowo – czarni ulegli popularnym Traktorkom 1:3.
Tymczasem tuż przed sobotnim starciem z Bronią elblążanie zakontraktowali nowego zawodnika, a właściwie bardzo doświadczonego, jak na tą klasę rozgrywek bramkarza Michała Leszczyńskiego. 26-latek, który w I lidze w barwach Stomilu Olsztyn i w II lidze w puławskiej Wiśle wystąpił 74. razy zdecydował się podpisać umowę z Concordią. Jeszcze kilka dni temu o Leszczyńskiego starał się Widzew Łódź, ale ostatecznie do transferu nie doszło.
Za to w obozie Broni panuje umiarkowany optymizm. Po wysokiej porażce z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, radomianie przed własną publicznością zatrzymali Świt Nowy Dwór Mazowiecki i zremisowali z liderem 1:1. Ozdobą tego pojedynku była bramka uzyskana przez młodzieżowca Damiana Machajka. Wychowanek Broni huknął niemalże z połowy boiska, a futbolówka przelobowała golkipera Świtu i wpadła pod porzeczkę!
Po tym meczu Broń utrzymała 13. pozycję i po czterech grach ma na koncie pięć oczek. Należy jednak podkreślić, że podopieczni Artura Kupca wszystkie dotychczasowe pojedynki rozgrywali z zespołami z czołowej „dziewiątki” drużyn z tabeli III ligi.
Mecz Concordii z Bronią rozpocznie się w Elblągu na stadionie przy Krakusa w sobotę o godz. 17.















Napisz komentarz
Komentarze