Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
piątek, 6 lutego 2026 01:14
Reklama

Cukiernia i restauracja „Udziałowa”

Nieruchomość u zbiegu ulic Lubelskiej i Kościelnej (obecnie ul. Żeromskiego i Moniuszki) pod koniec XX wieku należała do rodziny Szerszyńskich. Początkowo stał tu drewniany dom, w którym Bronisław Woźnicki – właściciel jednej z najstarszych radomskich cukierni (rok założenia – ok. 1835), otworzył w 1893 roku jedną z dwu filii swojego zakładu.
Cukiernia i restauracja „Udziałowa”

Źródło: fot. cozadzien.pl/Szymon Wykrota


Przed 1902 rokiem cukiernię wraz z filiami wykupił od pryncypała pracownik – Bolesław Pomianowski. Punkt na prowadzenie słodkiego interesu musiał być znakomity, bo wkrótce Pomianowski zdecydował, że u zbiegu Lubelskiej i Kościelnej nie będzie działała filia tylko główna cukiernia. Zwłaszcza, że Szerszyński w ciągu tych kilku lat – na przełomie XIX i XX stulecia – w miejscu drewnianego domu wystawił okazały eklektyczny pałacyk, o ciekawym detalu sztukatorskim.
Cukiernia mieściła się na parterze budynku. Poza salą konsumpcyjną, gdzie przygrywała muzyka, była tu sala bilardowa i czytelnia czasopism. Latem goście mogli siedzieć na zewnątrz. W 1911 roku Bolesław Pomianowski kupił kamienicę i do lokalu dobudował od strony ul. Kościelnej werandę. Zrezygnował z prowadzenia filii i skupił się na rozszerzaniu działalności głównego lokalu.

Przed ponad 10 lat Pomianowski sprzedawał ciastka, torty i lemoniadę pod szyldem „Bronisław Woźnicki”. Dopiero przed wybuchem I wojny światowej zmienił nazwę firmy na „Cukiernia i restauracja Udziałowa”. Cieszyła się wśród radomian wielkim wzięciem; była też ulubionym miejscem spotkań polityków.

Bolesław Pomianowski zmarł w 1927 roku, a interes przejął niejaki H. Gromski. W 1934 zmienił Udziałowej nazwę na Cristal; był to jeden z najelegantszych lokali w mieście. Cukiernia i restauracja „Cristal” działała w kamienicy przez całą okupację niemiecką i kilka lat po jej zakończeniu.

W 1956 roku na parterze i pierwszym piętrze budynku uruchomiono Delikatesy – najlepszy w tamtym czasie sklep w mieście. Podłogi i prowadzące na piętro szerokie schody wyłożone były marmurowymi płytami. Marmur zdobił także część ścian; ściany na stoiskach zaś wyłożono lustrami. Na paterze handlowano pieczywem, nabiałem, wędlina, mięsem i warzywami, prawdziwe delikatesy były na piętrze – kawa, herbata, alkohole i słodycze. Na środku hali sprzedaży powstał barek, przy którym radomianie popijali coca-colę i mirindę; Delikatesy sprzedawały ją swego czasu jako jedyny sklep w Radomiu.
Od 1999 roku Delikatesy zajmowały już tylko parter budynku, a pięć lat później przeniosły się do SDH „Sezam”.
Dzisiaj w kamienicy, wpisanej w 1979 roku do rejestru zabytków, także działa restauracja. A jeśli ktoś chce się przekonać, jak smakowały ciastka serwowane w przedwojennej Udziałowej, powinien się wybrać do Warszawy. Tam od stu lat działa cukiernia Pomianowskich, której założyciel – Roman cukierniczego fachu uczył się od stryja w Radomiu, i która swoje wyroby produkuje według dawnych receptur.

 

Korzystałam z „Encyklopedii Radomia” Jerzego Sekulskiego, Radom 2012


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Anonim 20.06.2020 18:50
Ciacha to są tylko w pisie.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
nieżyczliwy 20.06.2020 12:33
Pani/Panie dziennikarzu, w języku polskim pisze się i czyta również : " dwóch " , a nie " dwu ". Miast pisać z błędem, warto poświęcić czas na naukę podstaw polszczyzny. A swoją drogą jaki pan taki kram.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Reklama