Zawodniczki HydroTruck z racji występu w I lidze były faworytkami pojedynku wyjazdowego z MUKS-em. Szkoleniowiec radomianek Wojciech Pawłowski, obawiał się jednak tego spotkania. - Z drużyną z Tomaszowa zawsze nam się ciężko grało. Nawet przed rokiem, kiedy rywalizowaliśmy w pierwszej lidze, to u siebie z nimi przegraliśmy – mówił opiekun HydroLuksiar.
Słowa trenera znalazły odzwierciedlenie w meczu, którego stawką był awans do kolejnej fazy Pucharu Polski.
Otóż mecz miał dość wyrównany przebieg i w regulaminowym czasie zakończył się bezbramkowym remisem. - MUKS miał jedną dogodną szansę na zdobycie gola, ale jej nie wykorzystał. Z kolei nasza drużyna nadawała ton wydarzeniom na boisku, ale brakowało skuteczności – dodał Pawłowski.
O losie awansu zadecydować miała dogrywka i tak też się stało. W niej bezapelacyjnie górowały I-ligowe piłkarki z Radomia.
W 101. minucie Paulina Sobczak precyzyjnie mocno uderzyła w kierunku bramki, a golkiperowi nie pozostało nic innego, jak wyciągnąć futbolówkę z siakti. Drugi gol padł zaledwie 120 sekund później, a na listę strzelców wpisała się Aleksandra Szydło.
W drugiej części dogrywki radomianki uzyskały kolejne dwa gole. Najpierw po ładnej zespołowej akcji Natalia Stasikowska podała do Kariny Kosiarskiej, a ta tylko dostawiła nogę i umieściła piłkę w siatce. Wynik w 116. minucie ustaliła Aleksandra Zielińska, wykorzystując okazję sam na sam. - W dogrywce waleczny zespół MUKS-u w końcu padł. To przełożyło się na wynik i cieszymy się z awansu – podkreślił opiekun HydroTrucku.
MUKS Tomaszów Mazowiecki – HydroTruck Radom 0:0, 0:4 (po dogrywce).
Bramki: Sobczak, Szydło, Kosiarska, Zielińska.














Napisz komentarz
Komentarze