Temat budowy drugiego w mieście Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, stał się kością niezgody od momentu kiedy władze Radomia wskazały lokalizację dla drugiego PSZOK-u. Na działce przy ulicy Wjazdowej. Przeciwko tej lokalizacji zaczęli protestować mieszkańcy dzielnic Żakowice i Południe. W proteście zaczęli wspierać mieszkańców posłowie i radni Prawa i Sprawiedliwości mimo że w 2017 roku radni – w tym także radni PiS – zgodzili się na budowę PSZOK-u właśnie przy ulicy Wjazdowej.
Budowa drugiego PSZOK-u ma być współfinansowana z funduszy unijnych. Miasto na ten cel ma przyznane ponad 2 miliony złotych. PSZOK miałby być otwarty w 2020 roku. Kością niezgody jest nie budowa sama w sobie, ale lokalizacja. Mieszkańcy Żakowic i Południa zarzucają władzom Radomia brak konsultacji społecznych w tej sprawie. Boją się także, że PSZOK będzie typowym wysypiskiem śmieci z wszelkimi z tym związanymi konsekwencjami.
Na początku czerwca władze Radomia zorganizowały spotkanie z mieszkańcami Żakowic i Południa żeby wyjaśnić wszelkie wątpliwości i uświadomić, że PSZOK nie jest wysypiskiem śmieci. Spotkaniu towarzyszyły duże emocje. Mieszkańców nie udało się przekonać. Przełomu nie przyniosła także wtorkowa sesja nadzwyczajna Rady Miejskiej, poświęcona budowie PSZOK-u. Radni PiS chcą żeby prezydent Radosław Witkowski wycofał się z budowy PSZOK-u przy ulicy Wjazdowej i wskazał inną lokalizację dla tej inwestycji. Prezydent odpowiada: niech radni sami podejmą uchwałę, która zdejmie ze mnie odpowiedzialność za tę rezygnację.
Wiceprezydent Jerzy Zawodnik tłumaczy, że odstąpienie od tej inwestycji oznacza utratę 2 milionów złotych unijnego dofinansowania i konieczność wypłaty odszkodowania dla firmy, która ma PSZOK budować. Radni do tematu powrócą na poniedziałkowej zwykłej sesji Rady Miejskiej.













Napisz komentarz
Komentarze