To była prawdziwa muzyczna uczta. Tłumy radomian wzięły udział w widowisku muzycznym „Radomski Czerwiec Wolności”. Poza tym w sektorze dla vipów zasiedli uczestnicy wydarzeń czerwcowych sprzed 42 lat, radomscy parlamentarzyści i władze Radomia. Na scenie pojawili się artyści związani z Radomiem. Jako pierwszy wystąpił Kękę. czyli Piotr Siara. Autor czterech jak do tej pory albumów, z których każdy stał się platynowy.
Jako drugi zagrał i zaśpiewał zespół Alicetea. Rytmy reggae, ska i funky rozkołysały publiczność.
Na koniec na scenie pojawiła się obsypana licznymi nagrodami na przestrzeni swojej działalności IRA. Energetyczny rock radomskiej formacji był doskonałym zwieńczeniem widowiska „Radomski Czerwiec Wolności”.
W sobotę późnym wieczorem o godzinie 23.00 na fasadzie Urzędy Miejskiego od strony Placu Corazziego zaprezentowano videomapping przedstawiający w dużym skrócie historię 25 czerwca 1976 roku.
W niedzielę natomiast w Katedrze odbył się koncert zatytułowany „Pamięć i chwała bohaterom”. Wystąpili artyści Teatru Wielkiego w Łodzi.
Po godz. 17 na scenie ustawionej tuż obok Łaźni odbył się rockowy koncert z udziałem szydłowieckiego Azylu P. i radomskiego Carpe Diem.
Z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego, ministrów, parlamentarzystów, samorządowców, ale przede wszystkim z udziałem samych uczestników wydarzeń z czerwca 1976 roku, w Radomiu odbyły się oficjalne uroczystości z okazji 42. rocznicy Radomskiego Protestu Robotniczego. Głównym punktem obchodów była msza święta odprawiona na skrzyżowaniu ulic 25 Czerwca i Żeromskiego, przy pomniku ludzi skrzywdzonych w 1976 roku.
Prezydent Radosław Witkowski zwrócił uwagę na bohaterską postawę robotników, którzy 42 lata temu odważnie upomnieli się o godność. - Czy Radom coś kiedyś po prostu dostał? Radomianie wiedzą, że nikt im nic tak po prostu nie da. Że o wszystko muszą upomnieć się sami. I że jeśli chcą mieć lepiej, muszą sami o to zadbać. I robią to. Bo w naszym mieście żyją dzielni ludzie, których nie da się złamać. Tak było 42 lata temu, gdy radomscy robotnicy upomnieli się o godność i lepsze życie. Zapłacili wysoką cenę, ale wygrali, bo władza się ugięła - mówił podczas uroczystości prezydent Radosław Witkowski. Podkreślił jednocześnie, że dziś jest podobnie. - Nie czekamy, że inni zrobią to za nas. Nie zważamy na różnice, które nas dzielą ani na wielką politykę. Bo my, radomianie, wiemy, że tylko razem jesteśmy w stanie zadbać o nasze miasto, cierpliwie i solidarnie. I że nikt nam niczego nie da za darmo. Tego nauczył nas tamten Czerwiec - powiedział prezydent.
Radosław Witkowski podziękował bohaterom radomskiego Czerwca przypominając, że gdyby nie oni, dzisiaj najpewniej nie żylibyśmy w wolnej Polsce. Podziękował także za to, że dwa lata temu, wspólnie udało się przywrócić radomskiemu Czerwcowi odpowiednią rangę w świadomości Polaków. - Przestaliśmy mówić o Czerwcu półgębkiem, jakbyśmy się go wstydzili, zaczęliśmy być z niego dumni. W końcu cały kraj zobaczył dziesiątki tysięcy radosnych radomian, dumnych ze swojej historii, dumnych ze swojego miasta i dumnych z Was – ludzi Czerwca. To jest coś, czego nikt nam już nie zabierze. Coś, co stworzyliśmy sami, cierpliwie i solidarnie – zakończył prezydent.
Na odwagę i bohaterską postawę radomskich robotników zwrócił także uwagę premier Mateusz Morawiecki. - Radom stał się miastem - symbolem. Miastem, z którego później narodziła się Solidarność. Wszystkim Wam jesteśmy winni wdzięczność, bo nie byłoby tego wielkiego odrodzenia Polski w latach 1980-1989 bez tego co się działo w 1976 roku. Radomski Czerwiec był dla Polaków kluczowym wydarzeniem na drodze do wolności. Jesteście przykładem dla dzisiejszej młodzieży jak należy z poświęceniem walczyć o godność i wolność Rzeczypospolitej - mówił podczas oficjalnych obchodów rocznicy premier Mateusz Morawiecki.
Podczas uroczystości kilkunastu uczestników wydarzeń sprzed 42 lat zostało odznaczonych, przyznanymi przez prezydenta Andrzeja Dudę, Krzyżami Orderu Odrodzenia Polski.
Obchody zakończyło złożenie kwiatów pod pomnikiem upamiętniającym Radomski Protest Robotniczy Czerwiec 76.














Napisz komentarz
Komentarze