
Jak pokazują najnowsze statystyki, w porównaniu z pierwszym półroczem ubiegłego roku na ulicach objętym monitoringiem jest coraz bezpieczniej.
Ilość zarejestrowanych i przekazanych odpowiednim służbom zdarzeń spadła o ponad 300. Zmieniły się również miejsca, gdzie najczęściej musieli interweniować policjanci i strażnicy miejscy.
- Zdecydowanie spadła liczba zdarzeń w okolicy dworca kolejowego, co z pewnością jest spowodowane zamknięciem punktów pseudo gastronomicznych w tym rejonie. W pierwszym półroczu zeszłego roku kamera zarejestrowała 386 zdarzeń, tymczasem w ciągu pierwszych sześciu miesięcy bieżącego roku było ich już tylko 111 - mówi Rafał Czajkowski, sekretarz miasta.
Obecnie mundurowi najczęściej interweniują u zbiegu ulic 25 Czerwca i Struga oraz na terenie Miasta Kazimierzowskiego. W tej niechlubnej kategorii przoduje tutaj ul. Grodzka. - Ogółem w pierwszym półroczu tego roku pracownicy monitoringu przekazali 1624 zgłoszenia dyżurnym policji i Straży Miejskiej, z czego 626 interwencji podjęli policjanci i 998 strażnicy miejscy - informuje Czajkowski.
Najczęściej kamery wypatrują wykroczenia porządkowe, czyli zakłócanie porządku publicznego i spożywanie alkoholu w miejscach niedozwolonych. Patrole aż 624 razy wysyłane były do osób leżących na ulicach. Tymczasem w analogicznym okresie zeszłego roku takich zgłoszeń było 229.
Mimo zauważalnych efektów funkcjonowania monitoringu, w tym roku nie będą montowane nowe urządzenia w kolejnych rejonach miasta.
- W tym roku skupimy się na modernizacji systemu służącego do przesyłu obrazu drogą radiową oraz poprawie łączności z patrolami Straży Miejskiej. W tym celu planujemy przebudowę radiolinii na osiedlach Akademickim i Borki. Na wieży kościoła u zbiegu ul. Limanowskiego i 1905 Roku pojawią się urządzenia, które w przyszłości umożliwią montaż kolejnych kamer na Borkach. W sumie na tegoroczne inwestycje, usprawniające działanie monitoringu, wydamy blisko 150 tysięcy złotych - mówi Rafał Czajkowski.
W tym roku już stworzono oddzielne stanowisko do zgrywania nagrań z monitoringu na potrzeby policji czy Straży Miejskiej. - Dotychczas, zgrywając materiał, blokowane było jedno ze stanowisk, co uniemożliwiało na pewien czas obserwację obrazu z kilku kamer - dodaje sekretarz.
Kiedy będą nowe kamery?
- Nowe urządzenia pojawią się dopiero wtedy, gdy dostaniemy refundację za kamery zamontowane w okolicy katedry. Nadal, w pierwsze kolejności, planujemy rozszerzenie sieci monitoringu o rejon Ustronia. Technicznie jesteśmy już przygotowani do tego zadania, osiedle jest w strefie odbioru sygnału radiowego, którym przekazywany jest obraz z kamer do stacji monitoringu. Ostatnio dotarły do nas głosy od mieszkańców zaniepokojonych demontażem kilku urządzeń na osiedlu XV-lecia. Trzeba zauważyć, że kamery monitoringu miejskiego pracują całą dobę w różnych warunkach pogodowych, i jak każde urządzenie czasem ulegają awarii. Czas naprawy może wynosić do trzech miesięcy. Nie mamy wpływu na przyspieszenie naprawy. W momencie, gdy kamery są sprawne, wracają z powrotem na swoje miejsce.













