Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
środa, 15 kwietnia 2026 09:36
Reklama

Problemy w "Skarbku" - czy radomscy studenci na tym nie stracą?

W ogólnopolskich mediach dużo się ostatnio mówi na temat problemów warszawskich uczelni: Wyższej Szkoły Komunikowania i Mediów Społecznych im. Jerzego Giedroycia oraz Wyższej Szkoły Handlu i Finansów Międzynarodowych im. Fryderyka Skarbka. Obydwie uczelnie łączą ci sami właściciele i fakt, że uczą się w nich radomscy studenci. Wydział zamiejscowy szkoły im. Skarbka od kilku lat funkcjonuje nawet w Radomiu. Czy jego studentom grożą problemy?

„Studenci niegdyś jednej z lepszych niepublicznych uczelni w Warszawie kilka dni temu dowiedzieli się przypadkiem, że ich czesne na nowy rok akademicki, w całości przejmie komornik, bo uczelnia jest zadłużona na 4,5 mln zł (jak ustaliliśmy, cały dług uczelni wynosi faktycznie ponad 9 mln zł). Studenci poważnie się obawiają, że zostaną na lodzie” - donosi na temat WSKiMS im. Jerzego Giedroycia Tokfm.pl.

„Za tydzień mają się rozpocząć zajęcia nowego semestru, dalej dysponujemy jedynie "rozpiską konsultacji", nie mamy planu, a co do lokalizacji szkoły dysponujemy jedynie informacją, że pierwszy zjazd ma być przy placu Grunwaldzkim, a potem szkoła przeniesie się w okolice metra Świętokrzyska [...] W obliczu kolejnych problemów, czy celowo wywołanych, czy przypadkowo, przez właścicieli grupy uczelni prywatnych, w skład której wchodzi również moja aktualna uczelnia, w której nowy semestr już opłaciłam - aż się boję zwracać czy do ministerstwa, czy do władz uczelni, żeby ktoś kolejny wody z mózgu mi nie zrobił. Ewidentnie coś tutaj śmierdzi...” - tak z kolei wg gazeta.pl pisze jedna ze studentek WSHiFM im. Skarbka.

Aktualnie na wydziale WSHiFM w Radomiu prowadzone są zajęcia na kierunku historia w trybie niestacjonarnym. Jak udało nam się dowiedzieć od pracownika dziekanatu, uczy tu 15 wykładowców. Na pierwszym roku studiuje obecnie 13 osób, więcej studentów jest na II i III roku.

Czy ich studia nie są zagrożone? Czy istnieje niebezpieczeństwo, że ich czesne przejmie komornik – tak jak się to stało w szkole im. Giedroycia? Chcieliśmy o spytać w samej uczelni. Niestety, zarówno w Radomiu jak i w Warszawie nikt nie był w stanie udzielić nam odpowiedzi na te pytania. Za każdym razem słyszeliśmy: – „Pracuję tutaj na zastępstwie. Nie mogę udzielać informacji” lub „Nie jestem upoważniony do udzielania informacji”.

W sprawie WSHiFM i jej wydziału w Radomiu napisaliśmy do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które odpowiedziało: „Na początku października rozpoczęła się kolejna kontrola w wymienionej uczelni. Prowadzone są także bezpośrednie konsultacje w trybie nadzoru z przedstawicielami uczelni. Podniesiona sprawa stanowi również przedmiot wyjaśnień. Na tym etapie nie jest jednak możliwie przekazywanie uzyskiwanych informacji”.

Do sprawy będziemy wracać.


Podziel się
Oceń

Reklama