
Będzie to przedostatnia kolejka pierwszej fazy sezonu. Rosa w dalszym ciągu plasuje się na ostatnim miejscu w tabeli i aby wedrzeć się pozycję wyżej musi wygrać choć jeden z pozostałych meczów.
Tydzień temu do zespołu dołączył nowy zawodnik, Mateusz Jarmakowicz. Silny skrzydłowy ma 25 lat i 208 cm wzrostu, dzięki czemu może również grać na pozycji centra. Jego transfer wzmocni rywalizację, a także da większe możliwości w rotacji polskich zawodników. Jarmakowicz ostatnio występował w Treflu Sopot, jednak nie dostawał tam wielu szans na pokazanie swoich możliwości i być może jego talent eksploduje w Radomiu.
Niestety w drużynie radomskiego beniaminka Tauron Basket Ligi sytuacja kadrowa nie jest idealna. W poprzednim meczu z AZS Koszalin kontuzji doznał Artur Donigiewicz. Jest to ten sam uraz, który wyeliminował zawodnika na początku obecnego sezonu i na razie popularnego "Dongi" nie zobaczymy na parkiecie.
W ostatniej kolejce Rosa mierzyła się na wyjeździe właśnie z wyżej wspomnianym AZS-em Koszalin i po świetnym początku nic nie zapowiadało, że radomianie mogą ten mecz przegrać. Niestety, w ostatniej kwarcie zdobyli zaledwie trzy punkty i gospodarze doprowadzili do dogrywki, w której zachowali więcej zimnej krwi i wygrali pojedynek. Do zwycięstwa Rosie zabrakło właściwie jednego celnego rzutu w czwartej kwarcie.
Teraz podopiecznych trenera Wojciecha Kamińskiego czeka niezwykle ciężkie zadanie. Na wyjeździe zmierzą się ze Stelmetem Zielona Góra, który znajduje się aktualnie na trzeciej pozycji w tabeli. W pierwszej rundzie mecz pomiędzy tymi zespołami zakończył się wysokim zwycięstwem Stelmetu. W tym momencie jednak Rosa to już zupełnie inny zespół. Jak zaprezentują się radomianie i czy pokuszą się o niespodziankę w hali rywala? Początek meczu w sobotę (2 marca) o godz. 18:00 w Centrum Sportowo-Rekreacyjnym, ul. Sulechowska 41 w Zielonej Górze.














