Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
czwartek, 1 stycznia 2026 23:50
Reklama

Dramat dziewczynki w rodzinie zastępczej

Przez trzy lata rodzice zastępczy w Jastrzębi pod Radomiem mieli znęcać się nad małą Małgosią. Według słów 12-latki, była bita, zastraszana, zmuszano ją do jedzenia z podłogi. Obawiając się o własne życie, uciekła. Sprawę nagłośnił program TVN "Uwaga". A dziś władze Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie zapewniają, że dołożyły wszelkich starań. Gdzie tkwi błąd? Materiał TVN stawia pracownikom PCPR zarzuty.


MATERIAŁ "Uwaga" TVN zobacz TUTAJ

Małgorzata T. do rodziny zastępczej Agnieszki i Jana Ch. trafiła wyrokiem Sądu Rejonowego w Lublinie w styczniu 2010 roku. Kwalifikację do pełnienia funkcji rodziny zastępczej państwo Ch. uzyskali w Katolickim Ośrodku Adopcyjnym w Radomiu przy ul. Kościelnej.

- Rodzina nie była wcześniej znana naszemu centrum. Państwa Agnieszkę i Jana Ch. poznaliśmy w momencie, gdy pojawili się w PCPR z postanowieniem - tłumaczy Artur Jończyk, dyrektor PCPR w Radomiu. - W lutym 2010 r. został przeprowadzony wywiad dotyczący rodziny zastępczej ubiegającej się o przyznanie pomocy pieniężnej na częściowe pokrycie kosztów utrzymania dziecka oraz dotyczący oceny sytuacji opiekuńczo – wychowawczej. W czerwcu tego roku pracownik socjalny także odwiedził rodzinę, rozmawiał z dzieckiem, kontaktował się z pedagogiem szkolnym. W sierpniu została przeprowadzona aktualizacja wywiadu. Informacje zawarte w dokumentacji przedstawiają pozytywny obraz rodziny zastępczej i funkcjonowania Małgosi w nowym środowisku.

NIEPOKOJĄCE SYGNAŁY


W grudniu 2010 roku PCPR otrzymało (na własną prośbę) pismo ze szkoły Małgosi (Publiczna Szkoła Podstawowa w Jastrzębi). Poinformowano w nim o niepokojących sygnałach ze strony rodziców innych uczniów takich jak: brak czułości ze strony Pani Ch. w stosunku do Małgosi, pociągnięcie jej za włosy za nie odrobienie pracy domowej, chętniejsze spędzanie czasu u babci aniżeli w domu rodziców zastępczych. Jeszcze w styczniu 2011 r. pracownicy PCPR spotkali się ze szkolną pedagog, a pracownik socjalny z rodzicami zastępczymi i Małgosią.

- Z informacji zawartych w przygotowanej w marcu 2011 r. wynika, że sytuacja Małgosi uległa poprawie, zachowanie dziewczynki nie budzi zastrzeżeń, a w rozmowie z wychowawcą klasy uzyskano informacje, że niepokojące sygnały, o których mowa powyżej ucichły. W maju, a następnie w listopadzie 2011 r. pracownik socjalny ponownie odwiedził rodzinę i dziecko. Małgosia pozytywnie wyrażała się o opiekunach, opowiadała o spędzaniu czasu wolnego, urządzaniu swojego pokoju itp.- opowiada Artur Jończyk.

NAGŁA UCIECZKA

W lutym 2013 r. PCPR otrzymał kolejną opinię o sytuacji Małgosi ze szkoły. Według centrum, opinia ta nie zawiera przesłanek, które wskazywałyby na rażące zaniedbania względem podopiecznej ze strony Państwa Ch. A jednak 2 kwietnia i Maria K. pełniąca funkcję zawodowej rodziny zastępczej poinformowała, że jeden z mieszkańców gminy przyprowadził do nich Małgosię T. Dziewczynka była wystraszona, obawiała się powrotu do państwa Ch. W tym samym dniu koordynator rodzinnej pieczy zastępczej przeprowadził rozmowę z dzieckiem.

- Od dziecka uzyskał informację, że pani Ch. stosowała względem niej kary fizyczne.
Małgosi zostało zapewnione wsparcie psychologiczne oraz pedagogiczne ze strony Powiatowego Centrum oraz w ramach współpracy z Poradnią Psychologiczno – Pedagogiczną - relacjonuje dyrektor PCPR.

Decyzją Sądu Rejonowego w Radomiu Małgosia pozostaje dziś tymczasowo pod opieką rodziny zastępczej państwa K. Sprawę przemocy fizycznej wobec dziecka wyjaśnia sąd rodzinny, poinformowana w czerwcu przez sąd prokuratura oraz Rzecznik Praw Dziecka.
Do sprawy będziemy wracać.



Podziel się
Oceń

Reklama