Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
niedziela, 8 lutego 2026 21:21
Reklama Czarno Białe sprzątanie profesjonalne

Gorące niebezpieczeństwo

Lipiec przywitał nas gorąco. Według synoptyków temperatury przekraczające 30 stopni Celsjusza utrzymają się do środy. To jednak nie są jeszcze temperatury rekordowe.


Krzysztof Swora, meteorolog przewiduje, że w najbliższych dniach w cieniu będzie do 33, 34 stopni. Pracuje w zawodzie trzydzieści lat i pamięta, że na radomszczyźnie słupek rtęci dochodził nawet do 36 punktów.

Pomimo tego, że upał nie jest rekordowy, to jednak dla wielu trudny do przetrwania. Do szpitala już trafiają pierwsi poszkodowani.

- Nie jest to bardzo duża liczba osób, ale rzeczywiście trafiają do nas pierwsze ofiary upału. Są to szczególnie starsi, którzy przyjmują za mało płynów – mówi ordynator Oddziału Chorób Wewnętrznych Radomskiego Szpitala Specjalistycznego, Jacek Burski.

Lekarz przypomina jak chronić się przed zagrożeniem.

- Należy przede wszystkim dużo pić. Tu szczególna prośba do opiekunów osób starszych, żeby często podawać napoje, poić małymi łykami. Osoby starsze, często mają zaburzone łaknienie i po prostu nie wiedzą, że chce im się pić - mówi ordynator. 

Jednak samo uzupełnianie płynów nie jest zabezpieczeniem przed zagrożeniem. Przebywanie w zbyt wysokich temperaturach, szczególnie na słońcu jest bardzo niebezpieczne, niezależnie od wieku. - Może dojść do udarów cieplnych i innych powikłań. Pamiętajmy o tym, żeby przebywać w chłodnych miejscach – przypomina Jacek Burski.

Z ulgą, przynajmniej dla najmłodszych mieszkańców miasta przychodzą służby miejskie. Podczas upałów są ustawione w centrum wodne kurtyny, które zraszają lekką mgiełką, mówi Marcin Walasik, rzecznik prasowy Zakładu Usług Komunalnych.

- Kurtyny działają od godz. 10 do 20 - informuje rzecznik ZUK. Są ustawione w trzech miejscach na ul. Żeromskiego, na przeciwko klasztoru Bernardynów, przy fontannach i przed Urzędem Miejskim. Zraszacze przynoszą ulgę, ale nie zastąpią nakrycia głowy na spacerze.





Podziel się
Oceń

Reklama