Cuprum Lubin to zespół, który ewidentnie „nie leży” radomianom. – Od kiedy Lubin wszedł do PlusLigi nie potrafimy z nimi wygrać. W ciągu tych dwóch lat rozegraliśmy z nimi już pięć spotkań i wszystkie zakończyły się zwycięstwem Cuprumu. Możemy z nimi grać na styku, ale w końcówkach setów to zawsze oni okazują się lepsi – powiedział kapitan Cerradu Czarnych Radom, Daniel Pliński. – Mam nadzieję, że teraz ta zła seria zostanie przełamana. W końcu do sześciu razy sztuka – zakończył doświadczony środkowy.
Oba zespoły w ostatnich tygodniach spotkały się już dwa razy. Na początku w ostatniej serii gier sezonu zasadniczego. Wtedy to w Lubinie „Wojskowi” przegrali 0:3 i spadli na szóste miejsce w tabeli, przez co stracili atut własnego parkietu. W pierwszym meczu batalii o piąte miejsce również górą byli lubinianie, którzy tym razem wygrali w Radomiu 3:0. Po tej porażce rywalizacja przenosi się do Lubina, gdzie już w piątek (22 kwietnia) o godz. 18.00 rozegrany zostanie drugi mecz. Jeżeli Cerrad Czarni go wygrają, to kluczowe spotkanie odbędzie się w sobotę (23 kwietnia) o godz. 17.00, również w Lubinie.
W meczu z Cuprumem zespół Cerradu Czarnych Radom poprowadzi Robert Prygiel, z którym radomska drużyna postanowiła przedłużyć kontrakt i były atakujący również w kolejnym sezonie będzie pierwszym trenerem wojskowego klubu. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.














