Od grudnia trwa spór między władzami gminy Wierzbica i kierownictwem GOPS-u, a pracownicami ośrodka, które podjęły strajk. Doszło do pierwszego spotkania mediacyjnego stron konfliktu, w ramach działań Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego, po czym mediacje zostały przerwane.
- Nie udało się osiągnąć kompromisu w kluczowych kwestiach dotyczących powrotu wszystkich strajkujących pracowników do pracy, a także respektowania działalności organizacji związkowej w GOPS w Wierzbicy – mówi Paweł Maczyński z Polskiej Federacji Związkowej Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej, reprezentującej strajkujących pracowników.
O mediacje w sprawie trwającego do kilku miesięcy konfliktu zabiegały obie strony. Pomimo ich przerwania, Zdzisław Dulias, wójt Wierzbicy, cieszy się, że doszło do rozmowy. - Chcemy się porozumieć. To jest postęp, że strony się spotkały i chciały rozmawiać o problemach - mówi wójt.
Obie strony potwierdzają, że różnice są tak duże, że nie uda się osiągnąć porozumienia przez rozmowę i postanowiono poczekać na rozwiązanie spraw, które toczą się w prokuraturze i sądzie. - Wówczas ponownie siądziemy do rozmów – mów Paweł Maczyński.
Przypomnijmy. W grudniu kilka pracownic Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej rozpoczęło strajk domagając się podniesienia pensji. Kierownictwo ośrodka zakwestionowało legalność protestu i zostało to zgłoszone do prokuratury. Natomiast strajkujące pracownice zgłosiły do prokuratury utrudnianie działalności związkowej przez p.o. kierownika GOPS-u Halinę Janiszek. Obie sprawy są w toku.
W Sądzie Rejonowym w Szydłowcu są prowadzone sprawy zgłoszone przez Państwową Inspekcję Pracy przeciwko wójtowi gminy Wierzbica i kierowniczce ośrodka. PIP wniósł sprawy po przeprowadzeniu kontroli w gminie oraz w GOPS-ie.
O pisaliśmy o tym też TUTAJ i TUTAJ.













