
Mikołaj Krawczyk, aktor większości znany jedynie z roli w serialu Pierwsza Miłość, postanowił nie wybrać się na imprezę urodzinową Agnieszki Włodarczyk, którą zorganizowała z „pompą” w jednym z warszawskich klubów. Zadziało to też na odwrót, bo w dniu urodzin Krawczyka, Włodarczyk wyszła na cały dzień z domu. Plotki wydają się potwierdzać gorzkie wpisy celebrytki na Facebook'u, parafrazując – miłość nie istnieje, a życie jest do kitu. Chodzą także słuchy o tym, że długowłosy mężczyzna opuścił lokum piosenkarki.
-Nie wiem, czy się wyprowadził, ale wiem, że od dłuższego czasu rzadko tam bywa. Pewnie głównie dlatego, że ma dużo pracy. Nie tylko w serialach. Od początku roku jeździ po Polsce i gra koncerty ze swoim zespołem Rockoholic.
Według informacji, które krążą w eterze, to jest główny powód dla którego ich związek zaczął się rozpadać. Ona, aktorka i piosenkarka, straciła poważanie w artystycznym światku po rozbiciu związku Włodarczyka z Anetą Zając – siedmioletniego związku z którego wynikło dwóch, wspaniałych chłopców: Robert i Michał. Natomiast on, otrzymał wejściówkę na wszelkie występy z napisem „pokrzywdzony”. Kariera Krawczyka rozwija się prężnie, nadal jest zapraszany na plany zdjęciowe, a muzyczna kariera zmierza w całkiem niezłym kierunku.
To nie jest tak, że Agnieszka nie cieszy się z sukcesów Mikołaja, wręcz przeciwnie. Ale nie da się nie zauważyć, że po tym, jak zaczęli być razem, jego kariera się rozkręciła, a jej wyhamowała. Agnieszka ma prawo czuć się pokrzywdzona. Gdy z każdej strony słyszała, że jest "tą złą”, narastał w niej żal. Zaczęła stopniowo odcinać się od znajomych z show biznesu. Dziś prawie nikomu nie ufa.
Tak się kończy rozbijanie wieloletnich związków.













