Już kolejny rok z rzędu początek żniw w gminie Jastrzębia jest celebrowany w wyjątkowy sposób. Tym razem była to inscenizacja zbiorów zbóż jakby żywcem przeniesiona z „Chłopów” Władysława Reymonta.
Wokół pola Wiesława Dróżdża w Wolskiej Dąbrowie zebrały się tłumy, które rozstępowały się przed drewnianym wozem zaprzężonym przez dwa konie. To tam rolnicy w strojach z przełomu XIX i XX wieku, czyli białych płóciennych sukmanach, opasani pasem ze sznurka kosami rżnęli zboże.
Za kosiarzami podążały kobiety, również wystrojone w szerokie spódnice i zbierały każdy kłos zżętego zboża. Według tradycji przy pierwszym koszeniu nawet źdźbło skoszonych roślin nie mogło bowiem upaść na ziemię. Było to traktowane jako brak szacunku dla darów Bożych, za jakie były płody rolne. Dlatego kosy były wyposażone w specjalne urządzenie do zbierania ściętych pędów. Potem zgodnie z tradycją rolnicy z gminy Jastrzębia ścięte zboże ułożyli w kształt krzyża, który według wierzeń miało zapewnić błogosławieństwo i urodzaj całych zbiorów.
- Pielęgnowanie historii jest naszym obowiązkiem. Świat poszedł do przodu, ale nie można zapominać o tym, jak ciężko pracowali rolnicy. Proszę zobaczyć. Ten ciągnik, który jeździ po polu ma sześćdziesiąt lat i wciąż jest na chodzie. Jego właściciel normalnie na nim pracuje – powiedział nam Wojciech Ćwierz, wójt gminy Jastrzębia i pomysłodawca inscenizacji.
Natomiast starosta radomski Waldemar Trelka dodał: - Może nie wyglądam, ale mam już pięćdziesiąt siedem lat i pamiętam, kiedy przed trzydziestu laty poślubiałem w Czarnolesie swoją żonę Małgorzatę, to teściowie właśnie tak ciężko pracowali. Świat się zmienił, praca na roli odbywa się przy nowocześniejszych narzędziach, ale jest równie trudna jak przed laty.
A po żniwobraniu kosynierzy i widzowie wspólnie bawili się na festynie rozpoczynającym żniwa. Gwiazdami imprezy były mistrzynie sztuki kulinarnej z okolicznych Kół Gospodyń Wiejskich. Serwowane przez panie specjały były pyszne!
Inscenizacja była tak sugestywna i prawdziwa, że patrząc na koszących rolników wielu widzów szukało, wśród pracujących, Jagny i Antka Boryny, bohaterów „Chłopów”.

Napisz komentarz
Komentarze