Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
wtorek, 24 marca 2026 13:52
Reklama

"Krokodyle" aż łapali się za głowy. Opony groziły wystrzałem!

Prawie 50 ton ważył zespół pojazdów, który zatrzymali funkcjonariusze z mazowieckiej Inspekcji Transportu Drogowego w Radomiu. Zdarzenie miało miejsce na trasie ekspresowej S7 pod Grójcem.
"Krokodyle" aż łapali się za głowy. Opony groziły wystrzałem!
Ciągnik siodłowy z naczepą niskopodwoziową wzbudziły słuszne podejrzenia Inspekcji Transportu Drogowego.

Autor: WITD Radom

Niebezpieczny transport pod Grójcem

Inspektorzy zatrzymali ciągnik siodłowy z naczepą niskopodwoziową. Kierowca przewoził koparkę kołową oraz ciągnik siodłowy z Tarnowa do Kłuszyna. "Krokodyle" podejrzewali, że tonaż jest większy niż dopuszczalny i to się w rzeczywistości sprawdziło. 

- Zespół pojazdów skierowano na inspekcyjne urządzenia pomiarowe nacisków osi. Jego rzeczywista masa całkowita wynosiła 49,8 tony przy dopuszczalnych 40 t. Naciski osi zestawu mieściły się w normie. Zespół pojazdów był również za długi o ponad pół metra i nieco za szeroki. Przewoźnik miał zezwolenie kategorii IV na przejazd pojazdu nienormatywnego po drogach publicznych. W tym przypadku dokument nie mógł zostać uznany przez kontrolerów. Zezwolenie obejmuje przewóz wyłącznie ładunku niepodzielnego - relacjonuje Zbigniew Kapciak, szef Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Radomiu. 

Opony mogły wystrzelić!

Inspektorzy zwrócili uwagę na fatalnie ogumienie, okazało się, że na prawym kole drugiej, napędowej osi widać było stalowe druty. Inna z opon miała z kolei przeciętą ścianę boczną i zużyty bieżnik. To groziło wystrzałem w czasie jazdy! 

Opony ciężarówki były w takim stanie, że grozły wystrzałem w czasie jazdy! Fot. WITD Radom

- Kontrola tachografu i czasu pracy wykazała naruszenie obowiązku terminowego pobierania danych z karty kierowcy. Przedsiębiorca przekroczył termin odczytania danych o 22 dni - wspomina Zbigniew Kapciak. 

Posypały się kary

Inspektorzy zatrzymali dowód rejestracyjny ciężarówki oraz naczepy. Kierowca dostał także zakaz dalszej jazdy do momentu usunięcia usterek. Przedsiębiorcy grozi łączna kara do 9,5 tysiąca złotych. Z kolei osoba zarządzająca transportem w tej firmie może spodziewać się sankcji do 500 złotych. 

Polecamy: 
Zobacz również: 

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama