
22-letnia córka Pan Błaszczyk, Ola od szesnastu lat znajduje się w stanie śpiączki klinicznej i nie reaguje na żadne bodźce. A może „nie reagowała”, bo jak się okazuje zabieg nie tylko przebiegł pomyślnie, ale także przyniósł zamierzony efekt. 61-letnia aktorka, dzięki swojej fundacji „Klinika Budzik” pomaga nie tylko poszkodowanym po wypadkach, młodym ludziom, ale także opłaca część ich leczenia. Po trzech tygodniach do grona szczęsliwie ozdrowionych, może dołączyć i córka Pani Ewy.
„Występuje zmniejszenie spastyczności są takie drobne rzeczy, minimalne kroczki. Ola na pewno lepiej trzyma głowę, ma luźniejszą lewą rękę, która była wcześniej bardzo spięta. Trzeba mieć cierpliwość. Wszystko skrzętnie zapisywać, obserwować, kręcić filmy i fotografować. To są takie drobiażdżki. Trudno je ocenić.” Jednak jak zapewnia doktor Monika Barszczewska w rozmowie z Dobrym Tygodnikiem, to nie tylko przypadkowe reakcje.
„Czasem wykonuje polecenie ściśnięcia palca, który wkładamy jej w dłoń. Wiemy, że robi to świadomie, bo przez jakiś czas powtarza tę czynność na nasze polecenie. To juz sporo, bo wcześniej takich zachowań nie przejawiała.
Trzymamy kciuki za jak najszybszy powrót „na powierzchnię”.













