Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
środa, 14 stycznia 2026 05:12
Reklama

Koniec medialnego Justina Biebera

Pobicie fotografa, ignorowanie dziennikarzy, plucie na fanów i sikanie do doniczek. Tak do niedawna wyglądała rzeczywistość jednego z najbardziej rozpoznawalnych celebrytów młodego pokolenia Justina Biebera. I tak jak nie promujemy tego typu zachowań (z oczywistych chyba względów), tak nie popieramy też kolejnej decyzji jaką podjął wokalista.

Tym razem DżejBi postanowił pójść w odwrotnym kierunku niż wskazywałaby na to logika i zdrowe myślenie – zakazał swoim fanom robienia sobie z nim zdjęć. Ale chwila… podsumujmy i spróbujmy odnaleźć się w jego położeniu. Jesteś gwiazdą światowego formatu Czytelniku, a o sławie marzyłeś/łaś od dziecka. Masz wokalne umiejętności, które pozwalają Cię kochać, a medialny szum pozwala Cię nienawidzić. Kontrowersja goni kontrowersję, aż w końcu zna Cię większość, a prawie każdy kto jest odrobinę zaznajomiony z muzyką popularną co najmniej kojarzy. Piosenką Baby osiągasz miliard trzysta milionów odsłon… po czym decydujesz, że jednak nie chcesz być sławny. Dziwne prawda?
A jak to komentuje sam zainteresowany? 

„Jeśli zdarzy się, że kiedyś gdzieś mnie zobaczysz, musisz wiedzieć, że nie robię sobie już zdjęć z fanami, skończyłem z tym. Moja decyzja ma związek z tym, że ludzie nie chcą się ze mną przywitać ani nie rozpoznają mnie jako człowieka. Czuję się jak zwierzę w ZOO i chcę utrzymać moje zdrowie psychiczne. Wiem, że ludzie będą zawiedzeni, ale nie jestem im winien żadnego zdjęcia. Wiem, że będą ludzie, którzy powiedzą: "Ale ja kupiłem Twój album". Dobrze, więc musisz wiedzieć, że zapłaciłeś ZA ALBUM. Nigdzie nie napisano, że w tej samej cenie dostaniesz moje zdjęcie, kiedy mnie tylko zobaczysz.” 

No tak. Ktoś tu liczył jedynie na „plusy” bycia celebrytą.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama