Akcja zaszczepienia bezdomnych w Radomiu przeciw covid prowadzona jest po raz pierwszy. Przeprowadzają ją streetworkerzy Caritas Diecezji Radomskiej. Chodzi o to, aby miały one lepszą odporność, gdy przyjdzie ochłodzenie, a wraz z nim jesień i zima, ale również o łatwiejszy dostęp do noclegowni czy innych placówek pomocowych. - Do tej pory udało nam się dwiema dawkami zaszczepić cztery osoby - mówi Dagmara Kornacka, streetworkerka Caritas Diecezji Radomskiej. - Jest to zadanie o tyle trudne, że osoba bezdomna nie posiada dowodu, więc musimy wszystko zaczynać od początku, czyli od zrobienia zdjęć, wyrobienia dokumentu, a dalej zarejestrowanie w przychodni i przypilnowanie dwóch terminów szczepień.
Jak podaje Kornacka, 95 proc. osób bezdomnych jest uzależniona od alkoholu; to zdecydowanie utrudnia przeprowadzenie całej akcji, ponieważ często nie potrafią oni pozostać trzeźwi, gdy jest termin szczepienia. - Wiadomo, że wymogiem w przychodni jest, oprócz schludnego wyglądu, też trzeźwość. Z tym bywa różnie, co jest kłopotliwe w przypadku dotrzymania terminu, tym bardziej jeśli są one zmienia - zaznacza Kornacka.
W Domu dla bezdomnych Caritas przy ul. Zagłoby zaszczepiona już jest ponad połowa mężczyzn i wszystkie kobiety. - Te osoby, które żyją na ulicy, mają niekiedy opory, ale kiedy już są zaszczepione, to się cieszą.














Napisz komentarz
Komentarze