Szkoleniowiec wraz ze sztabę trenerskim z uwagi na tak dużą liczbę piłkarzy zdecydował się na podzielenie zawodników na trzy drużyny. Na boisku w większym wymiarze czasu zaprezentowali się więc piłkarze pierwszego zespołu, podopieczni Jarosława Czupryna z Radomiaka II oraz testowani gracze. Każdy z nich otrzymał po 60 minut gry.
Wyniki były drugorzędną sprawą, ale walki nie brakowało. Z uwagi na to, że kilku zawodników walczyło o swoją przyszłość, to pojedynki obfitowały w starcia, a piłkarze nie mogli narzekać na niesprzyjające warunki i chłód. Nie zabrakło również czerwonej kartki, ale na szczęście była ona podyktowana za tzw. akcję ratunkową, a więc powstrzymanie wychodzącego sam na sam z bramkarzem zawodnika, a nie za jakiś brutalny faul.
O ile w pierwszym, a także w trzecim pojedynku gole nie padły to w drugim – także trwającym 30 minut – hat trika ustrzelił Karol Angielski. Występujący w zespole „Niebieskich” napastnik przyczynił się więc do triumfu nad „Żółtymi”.
Z kolei w ostatnim sparingu „Pomarańczowi” mogli mówić o sporym pechu, bowiem w meczu z „Niebieskimi” Miłosz Kozak przymierzył z rzutu wolnego w poprzeczkę.














Napisz komentarz
Komentarze