Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
wtorek, 13 stycznia 2026 09:07
Reklama Czarno Białe sprzątanie profesjonalne

ROSA dała sobie wydrzeć zwycięstwo

ROSA Radom przegrała z Treflem Sopot 82:85, choć na pięć minut przed końcem spotkania prowadziła jeszcze 14 punktami. Mecz 3. kolejki Polskiej Ligi Koszykówki rozegrany został w sobotę (22 października) w ERGO Arenie.

Zapis relacji LIVE z tego spotkania można przeczytać – TUTAJ.

ROSA jechał do Sopot po efektowny zwycięstwie odniesionym w Lidze Mistrzów. Radomianie w środku tygodnia wygrali we własnej hali z greckim PAOK-iem, a swój triumf przypieczętowali po trzech dogrywkach. Wcześniej ROSA dosyć niespodziewanie uległa w lidze Polskiemu Cukrowi Toruń.

Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ.

W mecz lepiej weszli gospodarze, którzy dosyć szybko odskoczyli na cztery punkty 10:6, ale ROSA zbytnio się tym nie przejęła i po dobrych akcjach Jacksona, Brazeltona i Sokołowskiego odrobiła starty i sama wyszła na prowadzenie 14:10. W pierwszej kwarcie szalał Tyron Brazelton, który sam zdobył 11 punktów i to głównie dzięki niemu ROSA prowadziła 24:17.

Po krótkiej przerwie lepiej zaczęli grać zawodnicy z Sopotu. Gospodarze dosyć szybo odrobili straty, a po serii celnych rzutów, w których dobrze pokazał się Artur Mielczarek i Anthony Ireland nawet wyszli na prowadzenie i przed przerwą byli bliżej zwycięstwa 42:38.

Jednak w przerwie motywacyjne na swój zespół podziałał Wojciech Kamiński i zawodnicy z Radomia w pełni zmotywowani wyszli na drugie 20 minut. Po punktach Bella i Jacksona goście odrobili straty. A po chwili ponownie trafił Bell i dzielnie wspomógł go Sokołowski i przed ostatnią częścią spotkania to radomianie byli bliżej zwycięstwa 65:61.

Początek czwartej kwarty należał do ROSY. W pierwszej minucie z dystansu trafili Jeszke i Bell i nagle przewaga radomian wzrosła do 10 punktów. W szeregach gospodarzy co mógł robił Ireland, ale to nie starczało na dobrze dysponowaną ROSĘ. Na niewiele ponad 5 minut przed końcem spotkania radomianie prowadzili różnicą 14 punktów i wydawało się, że pewnie zmierzają do zwycięstwa. Niestety wtedy kompletnie zacięła się radomska maszynka. Punkty Irlenda, „trójki” Markovicia, Karolaka i Dylewicza sprawiły, że na minutę przed końcem na minimalnym prowadzeniu znaleźli się gospodarze. W końcówce wolnego nie trafiły Brazelton, a Ireland zanotował ofensywną zbiórkę i to Trefl prowadził trzema punktami. W ostatnich sekundach piłkę na dogrywkę miał Damian Jeszke, ale jego rzut okazał się minimalnie niecelny i to Trefl sensacyjnie pokonał ROSĘ 85:82.

Po tej porażce zespół z Radomia spadł na ósme miejsce w tabeli Polskiej Ligi Koszykówki. Kolejne spotkanie ROSA rozegra już w najbliższy wtorek, kiedy to na Łotwie zagra kolejny pojedynek w Lidze Mistrzów.

Trefl Sopot – ROSA Radom 85:82 (17:24, 25:14, 19:27, 24:17)

Trefl Sopot: Ireland 28, Karolak 15, Marković 10, Mielczarek 10, Dylewicz 7, Kolenda 5, Śmigielski 4, Stefański 4, Stamenković 2, Majewski 0,

ROSA Radom: Brazelton 20, Bell 15, Sokołowski 13, Jeszke 11, Jackson 9, Adams 6, Witka 4, Bojanowski 4, Zegzuła 0, Bonarek 0


Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ.



Podziel się
Oceń

Reklama
ReklamaElmas wędliny
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama