Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
piątek, 2 stycznia 2026 06:19
Reklama

Para chciała popełnić samobójstwo. On przeżył; jest wyrok

Siedem miesięcy pozbawienia wolności dla mężczyzny, który - zdaniem sądu - nie odwiódł swojej partnerki przed popełnieniem samobójstwa. Najpierw obydwoje podcięli sobie żyły, potem wsiedli do auta i ruszyli w drogę. Mężczyzna celowo wjechał w drzewo. On przeżył.

Do wypadku doszło 6 września 2015 roku. Wówczas 26-letni mężczyzna i jego sześc lat młodsza partnerka chcieli popełnić samobójstwo. Najpierw podcięli sobie żyły, a potem wsiedli do samochodu i pojechali; plan zakładał, że spowodują wypadek, w którym zginą obydwoje. Mężczyzna, który kierował samochodem, nagle skręcił i wjechał w drzewo. Młoda kobieta nie przeżyła wypadku, a on w stanie ciężkim trafił do szpitala.

Wyrok w sprawie zapadł w środę, 4 grudnia. Sąd Okręgowy w Radomiu uznał, że oskarżony Sebastian W. jest winny. - Mając w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozpoznawania czynu i pokierowania swoim postępowaniem, umyślnie, w zamiarze bezpośrednim przez nieudzielenie pomocy Małgorzacie M., nie wsparł jej, a przez to, że jej nie wsparł, utwierdził ją w przekonaniu popełnienia samobójstwa, czym doprowadził ją do targnięcia się na własne życie przez dokonanie przecięcia naczyń krwionośnych na obu przedramionach – wyjaśnia sędzia Arkadiusz Guza, rzecznik Sądu Okręgowego w Radomiu. 
Wyrok został ogłoszony z art. 151 Kodeksu karnego, tj. „Kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”. Młoda kobieta (20 l.) miała ponacinane żyły na obu przedramionach. - Sąd skazał mężczyznę na siedem miesięcy pozbawienia wolności. Jednocześnie na poczet orzeczonej kary został zaliczony okres rzeczywistej kary w ramach tymczasowego aresztowania oskarżonego – tłumaczy Guza. 
Jak wyjaśnia rzecznik Sądu Okręgowego w Radomiu, czyny na początku przypisane oskarżonemu różnią się od postawionych zarzutów. Początkowo prokurator uznał, że 26-latek działał z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia, a „kierując samochodem, zjechał celowo z drogi na pobocze i uderzając w rosnące drzewa, doprowadził do obrażeń ciała skutkujących zgonem Małgorzaty M.”; w wyniku śledztwa kwalifikacja czynu została zmieniona. - Sąd uznał, że był to czyn nie udzielenia pomocy Małgorzacie M. - wyjaśnia Guza.

Wyrok nie jest prawomocny, a w czwartek, 5 grudnia wpłynął wniosek obrońcy oskarżonego dotyczący uzasadnienia wyroku, i jak mówi Guza, jest to zapowiedź apelacji. 
Proces był niejawny. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

J 03.01.2020 18:35
Za dużo cierpienia

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
kot 09.12.2019 12:07
Celebryta dziennikarz Najsztub został uniewinniony to może i on Takie mamy SĄDY !

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Anonim 08.12.2019 18:08
sąd to też pie.....li , kto wie jak było, może to dziewczyna była główną prowokatorką , po co władza się w to wpier....... .

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Piter 09.12.2019 08:16
Sąd to nie władza to sąd. A sąd jak sąd.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Reklama