Choć piłkarki Ślęzy Wrocław otwierają III-ligową tabelę w grupie dolnośląskiej i w sześciu meczach rundy jesiennej zanotowały komplet zwycięstw (bilans bramkowy 47:1), to i tak nie były faworytkami starcia z występującym o dwie klasy wyżej radomskim HydroTruckiem.
Przyjezdne, dla których był to pierwszy mecz w ramach Pucharu Polski, rozpoczęły z animuszem i już po sześciu minutach prowadziły 1:0. Gola otwierającego spotkanie zdobyła Karolina Barczak. Piłkarka dopadła do wybitej przez rywalki piłki i strzałem sprzed pola karnego nie dała bramkarce szans na interwencję. Na kolejnego gola trzeba było czekać do 39. minuty. Wówczas precyzyjnym strzałem z rzutu karnego popisała się Aleksandra Szydło, ustalając wynik pierwszej części.
Po zmianie stron drużyna Ślęzy dążyła do odrobienia strat i nawet strzeliła kontaktową bramkę, ale doświadczenie radomianek wzięło górę. Na kwadrans przed końcem meczu po składnej akcji zespołu piłkę w siatce umieściła Aleksandra Zielińska. Za to 10 minut później wynik ustaliła Amelia Chmura zdobywając najładniejszego gola meczu. - Amelia strzeliła lewą nogą, a piłka wpadła w samo okienko bramki Ślęzy – powiedział trener Wojciech Pawłowski.
Radomianki awansowały więc do kolejnej rundy, a mecze tej fazy odbędą się w listopadzie.
- Wygraliśmy zasłużenie. Ślęza była bardzo ambitną drużyną. Nawet grającą dość ostro, ale wykazaliśmy się większą dojrzałością i umiejętnościami piłkarskimi – podsumował opiekun HydroTrucku.
Ślęza Wrocław - Hydrotruck Radom 1:4 (0:2)
Bramki: Barczak (6.) Szydło (39. karny), Zielińska (75.), Chmura (85.).
Hydrotruck: Wicik - Stefańska, Barczak, Bińkowska, Mućka, Zielińska, Stasikowska (62. Kosiarska), Szydło, Mazurkiewicz, Chmura, Karoń.















Napisz komentarz
Komentarze